Moja droga to Dzieło

   Uważa się, że wszystko, co związane jest z Opus Dei, musi być tajemnicze. Pewnie dlatego aż tyle osób przyszło na spotkanie z jej członkiem.

[image]
   Do Boga idziemy poprzez nasze życie codzienne.
    O tym trzeba mówić – przekonywał ks. Soler


   Dwudziestego czwartego września w domu zakonnym oo. franciszkanów prelekcję wygłosił ks. dr Ignacy Soler, Hiszpan, od 13 lat pracujący w naszej Ojczyźnie. Ks. Soler jest kapłanem Prałatury Personalnej Opus Dei, czyli nie pracuje w konkretnej diecezji, lecz podlega bezpośrednio Prałatowi Opus Dei mieszkającemu w Rzymie.

   Konferencja wygłoszona przez prelegenta dotyczyła odkrywania istoty Dzieła, a dokładniej 37 lat osobistego zaangażowania ks. Solera w pracę we wspólnocie Opus Dei. – Żeby można było dobrze zrozumieć naszą wspólnotę, trzeba wiedzieć, że zawsze ważne jest poznawanie św. ks. Josemarii Escrivy, założyciela ruchu i poznawanie jego nauczania – szczerze wyznał prelegent. – Ja sam, od samego początku zainteresowania Opus Dei, byłem zafascynowany sposobem życia i traktowania ludzi przez ks. Escrivę. Jego sposobem patrzenia na ludzi, radosnym spojrzeniem i pociągającą mową. O wszystkim o czym mówił, mówił w ten sam radosny i czysty sposób. Ludzie twierdzili, że stojąc obok niego, miało się wrażenie, że świętość jest taka łatwa. Ja zawsze czułem, że nie jest łatwa, ale że jest możliwa – twierdzi ks. Soler.

   Ks. Soler wstąpił do Dzieła w wieku kilkunastu lat. Zrobił to pomimo początkowego sprzeciwu mamy. Po skończeniu studiów matematycznych ukończył również studia doktoranckie z teologii. Przyjął święcenia kapłańskie i przez 10 lat pracował w szkole będącej dziełem Opus Dei. – Przez wiele lat, będąc w Opus Dei, widziałem, jak z naszej wspólnoty odchodzi wielu członków – opowiadał prelegent. – Część odchodziła ze względów niezależnych od nich. Niektórzy jednak odchodzili, ponieważ zagubili gdzieś swoje powołanie do bycia w Dziele. Bo obecność w naszej wspólnocie to jest jednak powołanie. Dodatkowo pamiętać trzeba o tym, co mówił nasz założyciel, że w dzisiejszych czasach najważniejszą cnotą jest lojalność. Ludzie o niej zbyt często zapominają – twierdzi ks. Soler.

    Na kolejnym spotkaniu 9 października (czwartek, godz. 18.00) prelekcję zatytułowaną „Masoneria polska 2008” wygłosi dr Stanisław Krajski z UKSW w Warszawie i WSKiM w Toruniu.

■ Jędrzej Rams - Gość Niedzielny nr 40/158 z dnia 05.10.2008 r.

(c) 2006-2016 http://www.dlp90.pl