Sławne Mosty z Ozimka

   Jedna z najstarszych hut w Europie wybudowana została na Śląsku Opolskim w Ozimku. Miejscowość ta położona jest około 20 km na wschód od Opola, nad rzeką Mała Panew. Równina opolska jest tu płaska jak stół, pełna cieków, strumieni, lasów i stawów. To właśnie tutaj zaistniały najlepsze warunki dla ulokowania tego rodzaju zakładu przemysłowego. Decydowała o tym pozornie darmowa energia pobierana przez koła młyńskie zbudowane na tej rzece i rozległe bory, które dostarczały paliwo w postaci węgla drzewnego. Huta, która od rzeki przybrała nazwę „Malapane” (obecnie „Małapanew”) ma za sobą wielką sławę. Tu, po raz pierwszy na kontynencie europejskim, w 1789 r. zastosowano koks do wytopu stali. Pozostawiając na uboczu wszelkie inne techniczne osiągnięcia, jakie zakład ten osiągnął w swojej niezwykle chwalebnej historii warto zwrócić uwagę na, do dziś zachowany tu, estetyczny i uroczy most wiszący, który w całości został wykonany z elementów pochodzących z miejscowej huty. Most ten stał się inspiracją dla Józefa Tomasza Jurosa, miejscowego lekarza-chirurga – bratanka znanego w Legnicy senatora Pawła Jurosa, także chirurga – który zbadał i opublikował jego historię w książce „Mosty z Pruskiej Królewskiej Huty Malapane w Ozimku”, wydanej przez Stowarzyszenie Dolina Małej Panwi w 2009 r. Wynikami swoich prac autor podzielił się z uczestnikami listopadowego spotkania Duszpasterstwa Ludzi Pracy ’90 w Legnicy.

Od militariów do maszyn parowych

   Wspomniana na wstępie Huta „Małapanew” założona została w latach 1753/54 przez króla pruskiego Fryderyka Wielkiego. Toczył on długą i wyczerpującą wojnę o Śląsk z Cesarstwem Austrowęgierskim. Dlatego cała produkcja huty nastawiona była przede wszystkim na zaspokojenie potrzeb armii. Odlewano tutaj kule armatnie, granaty i działa. Pod koniec XVIII w., kiedy Śląsk znalazł się pod panowaniem pruskim zmniejszano zamówienia militarne. Trzeba było szukać innych możliwości dla swoich wyrobów. Zaczęto zwiększać produkcję maszyn i urządzeń dla szybko rozwijającego się rolnictwa i przemysłu. W 1791 r. rozpoczęto wytwarzanie najpierw części, a potem całych maszyn parowych, które niedawno zostały wynalezione i produkowane dotąd tylko w Anglii. Było to możliwe dzięki udanym zmianom administracyjnym. Huta przechodzi w 1780 r. z zarządzania przez Izbę Wojenną pod Wrocławski Wyższy Urząd Górniczy. W wyniku tych zmian, komisaryczny zarząd nad hutą obejmuje osobiście hrabia Friedrich Wilhelm Reden (1752-1815). Młody, energiczny i znany na Śląsku inicjator budowy kopalń węgla kamiennego miał równie udane pomysły rozbudowy tej huty. Po podróży ministra von Redena do Anglii w 1791 r. produkcja odlewnicza została znacznie poszerzona. Zaczęto wytwarzać wszystko, co było tylko możliwe i potrzebne: elementy maszyn parowych, mostów, kół, łańcuchów, latarni, krat, filarów, kolumn, bram, kominów i wielu jeszcze innych produktów. Formy gliniane zastąpiono formami z piaskowej masy formierskiej, co znacznie poszerzyło i zwiększyło asortyment produkcji. Sprowadzenie z Anglii dwóch młodych specjalistów Johna Wilkinson’a i Johna Baildon’a sprawiło, że produkcja Huty „Małapanew” dorównywała jakościowo najlepszym produktom angielskich hut. Dokonano też znaczących zmian organizacyjnych przez budowę bardziej wydajnych i nowoczesnych pieców hutniczych, warsztatów maszynowych i magazynów.

Pierwsze mosty

   Prawdopodobnie inicjatorem budowy w hucie pierwszego żelaznego mostu był hrabia Reden. Podczas wspomnianej wizyty w Anglii podziwiał on pierwszy żelazny most w Europie „Iron Bridge” na rzece Severen. Został on zbudowany w latach 1775-1779 wg projektu Abrahama Darby III. Jego lekka konstrukcja nośna była efektowna plastycznie i wytrzymała fizycznie. Za całość pierwszych projektów mostowych w Hucie „Małapanew”, łącznie z ich wykonaniem i montażem, odpowiadał dwudziestokilkuletni inżynier John Baildon. Na początku lat dziewięćdziesiątych XVIII w. hrabia Berghaus zamówił w Hucie „Małapanew” żelazny most na rzece Strzegomce w Łażanach koło Żarowa, który wzorowany był na moście „Iron Bridge”. Odlewanie konstrukcji rozpoczęto w 1795 r. i zakończono w czasie dwóch i pół miesiąca. W ciągu dziesięciu tygodni zmontowano całość konstrukcji. Przęsło mostu oparte było na żelaznych łukach, składających się z dwóch odrębnie odlanych ażurowych elementów, skręconych w środku śrubami na specjalnym zworniku. Pięć podobnych elementów rozstawiono w odstępach co 135 cm. Przeprawa miała 15 m długości i 6 m szerokości. Jego nośność oceniono na 6 ton, co na owe czasy było znaczącym osiągnięciem. Most ten był najstarszą tego typu konstrukcją żelazną na kontynencie europejskim, poza Anglią. W 1945 r. załamał się on pod radzieckim czołgiem. Sława tego mostu była tak wielka, że zaczęto zamawiać kolejne podobne konstrukcje mostowe. Przede wszystkim kilka tego rodzaju mostów zamówiła stolica Prus. Najokazalszym z nich był jednoprzęsłowy most o rozpiętości 25 m na Kanale Miejskim w Poczdamie. Ze wszystkich przetrwał tylko most w parku królewskiej rezydencji w Charlottenburgu. W sumie zrealizowano kilkanaście podobnych mostów dla Berlina, Wrocławia i okolic Dolnego Śląska. Jeden z nich zawędrował aż do Petersburga. Ich secesyjna uroda, lekkość ażurowej konstrukcji budzi podziw, nie tylko dla technicznych umiejętności ich twórców, ale także dla ich oryginalnego zmysłu estetycznego.

Kadra

   Na początku dziewiętnastego wieku zaczęto sobie zdawać sprawę z tego, że nie wystarcza już tylko przyuczenie do zawodu. Sprostanie konkurencji wymagało większej ilości wykształconych specjalistów. W 1803 r. na terenie Ozimka powstaje ewangelicka szkoła przemysłowa. Ewangelicka była ona tylko z nazwy, bo kształcić się w niej mogli młodzi ludzie niezależnie od wyznania. Okazało się, że szkoła nie może podołać kształceniu wszystkich specjalności potrzebnych w hucie. Istotnym jej uzupełnieniem stały się utworzone na początku lat dwudziestych XIX w. warsztaty mechaniczne. Mistrz maszynowy Schottelius uzyskał zgodę władz na przyjęcie młodych chłopców do nauki zawodu. Byli to na ogół synowie pracowników huty. W ten sposób zawód hutnika stał się tutaj tradycją rodzinną. Wkrótce wyroby pochodzące z tych warsztatów znalazły nabywców i prezentowane były na wystawach przemysłowych. Do Ozimka po naukę hutniczego rzemiosła przybywali chętni z najdalszych zakątków Europy. Nawet wiele lat później jednym z naśladowców ozimskich konstrukcji mostów wiszących był student inżynierii Othmar-Hermann Ammann, który jedną ze swych prac poświęcił konstrukcji najstarszego mostu wiszącego w ówczesnych Niemczech. Potem w latach 1933-37 pracował on przy budowie sławnego mostu wiszącego Golden Gate Bridge w San Francisko o długości 1280 m (Kalifornia, USA).

Most w Ozimku

   Rozbudowa i rozwój huty wymagały zmiany stosunków wodnych na rzece Mała Panew. Wybudowano nowoczesną zaporę w celu uzyskania większej energii napędu oraz dla zapewnienia hucie odpowiedniej ilości wody do procesu produkcyjnego. Konieczna była budowa nowego mostu przez rzekę na drodze prowadzącej z Opola do Dobrodzienia przez teren huty. Projektantem mostu oraz jego wykonawcą był wspomniany Karl Schottelius, który od lat kierował pracą warsztatu mechanicznego w Hucie. Zaprojektowane przez niego rozwiązanie było odważne i nowatorskie. Na filarach zawieszono poprzeczne ażurowe belki w formie neogotyckich portali, tworząc dwie bramy po obydwu stronach rzeki. Cięgna zbudowano w formie łańcucha, składającego się z prostych kutych elementów. Zawieszone między filarami układają się w kształcie krzywej łańcuchowej. Poprzecznicę mostu, zbudowaną z walcowanych profili, zawieszono na cięgnach za pomocą pojedynczych prętów. Most ma długość 31,5 m oraz szerokość 6,6 m. Nośność mostu oceniono na 3 tony. W rzeczywistości wytrzymywał on pięciokrotnie większe obciążenie. Był to pierwszy wiszący most łańcuchowy na stałym lądzie kontynentu europejskiego, który w całości wykonany został z elementów wyprodukowanych w Hucie „Małapanew”. Jest on unikatem w skali światowej. Jest najstarszą i jedyną na świecie tego typu, w całości wykonaną z żelaza, konstrukcją. Obecnie odnowiony most jest chlubą Ozimka.

Dzień dzisiejszy

   Huta „Małapanew” przetrwała obie wojny światowe. Od 1945 roku jest pod polskim zarządem. Obecnie jest spółką z o.o. Pod względem asortymentu produkuje standardowe wyroby, podobnie jak zakłady hutnicze na całym świecie. Są to urządzenia dla potrzeb górnictwa, energetyki, hutnictwa, motoryzacji, armatury i dla wielu innych branż nowoczesnego przemysłu. O dawnej sławie Huty świadczy znajdujący się na jej terenie, dziś udostępniony turystom, opisany most wiszący.
   Książka Józefa Tomasza Jurosa o mostach z Ozimka została uznana przez specjalistów za bardzo ważną dla historii europejskiego mostownictwa, a jego wykład został wysłuchany z wielkim zainteresowaniem.

■ Adam Maksymowicz - Niedziela nr 51 z 19.12.2010 r.

(c) 2006-2017 http://www.dlp90.pl