Promotor papieży

[image]    Gościem ostatniego spotkania u oo. franciszkanów był prof. o. Hugolin Langkammer. Jak mało kto, potrafi opowiadać on o nieznanych faktach z życia bł. Jana Pawła II.

   Ojciec Langkammer miał wygłosić wykład pt. „Błogosławiony Jan Paweł II – dokonawca testamentu ziemskiego Jezusa Chrystusa”. Profesor na początku zastrzegł, że musi nieco zmienić temat. – Tak naprawdę to kardynał Karol Wojtyła, a później Ojciec Święty Jan Paweł II żył nie według jednego, ale według trzech testamentów Jezusa – rozpoczął.

   Pierwszym z nich był ten, który kardynał Wojtyła omawiał w czasie słynnych rekolekcji dla papieża Pawła VI w 1976 roku. Myślą przewodnią tego testamentu były słowa z Ewangelii, w których Chrystus nakazuje miłować Pana Boga i bliźniego jak siebie samego. Profesor zaznaczył, że cały czas pamiętamy papieża jako tego, który wszystkich traktował w ten sam sposób. Szczytem tej miłości były odwiedziny u niedoszłego zabójcy.

   Drugi testament odnosi się do tajemnicy Eucharystii. Prelegent przypomniał głęboką pobożność i szacunek Jana Pawła II do Najświętszego Sakramentu. Ostatni z testamentów Jezus wypowiedział na krzyżu. Ofiarował swoją Matkę ludziom i nakazał im szukać Boga przez Maryję. Głębokiej więzi Ojca Świętego z Maryją dowodzi między innymi – zdaniem o. Langkammera – dodanie czwartej części Różańca Świętego.

   Warto zaznaczyć, że ojciec profesor przez szereg lat był dziekanem Wydziału Teologicznego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Był następcą kardynała Wojtyły. Przez wiele lat współpracował na KUL z kardynałem, kiedy ten jeszcze piastował urząd dziekana wydziału. Stąd w czasie spotkania w duszpasterstwie ojciec profesor opowiedział wiele anegdot ze wspólnych spotkań, wypadów na narty, a nawet niespodziewanych rozmów telefonicznych z nowo wybranym Janem Pawłem II.

   Nie obyło się też bez nawiązania do nowego papieża. Będąc dziekanem Wydziału Teologii, o. Langkammer wnioskował o nadanie tytułu honoris causa kard. Ratzingerowi. Od kiedy ten go otrzymał, nazywa franciszkanina „mein Doktor- Vater”, czyli – w wolnym tłumaczeniu – „mój ojciec-promotor”.


■ Jędrzej Rams - "Gość Niedzielny" nr 20/294 z 22.05.2011 r.

(c) 2006-2016 http://www.dlp90.pl