Zwycięska legenda Śląska

   Prelegentem na ostatnim wykładzie u ojców franciszkanów był pierwszy rektor Uniwersytetu Opolskiego prof. Franciszek Antoni Marek.

   Profesor po raz kolejny potwierdził swoje zaangażowanie w podważanie niemieckich mitów o niepolskim charakterze Śląska. Okazją ku temu był wykład pt. „Ludowy charakter powstań śląskich”.
– Wydana w 1763 roku pierwsza pruska gazeta we Wrocławiu nadała taki tytuł pierwszemu artykułowi: „Król Pruski Fryderyk, wielki syn Piastów”. Włodarze państwa pruskiego doskonale wiedzieli, jak mocno na Śląsku jest zakorzeniona legenda o wielkich i sprawiedliwych Piastach. Nie mogąc jej wymazać, chcieli za wszelką cenę ją wykorzystać. Posuwając się nawet do kłamstw – zdradzał prof. Franciszek Marek. Kiedy hitlerowcy chcieli usunąć ze śląskich miast nazwy ulic wiążących się z Piastami, protestowali nawet zasiedziali na Niemcy. Hitlerowcy wymyślili więc legendę, że Piastowie byli dobrymi gospodarzami, bo byli Niemcami, a nie Polakami. We wszystkich śląskich legendach nigdy nie było mowy o przywróceniu Polski na Śląsku. Według Ślązaków, Polska cały czas tam była, tylko pod niemiecką administracją. Oni czuli się Polakami, stąd takie rozgoryczenie po przegranym plebiscycie o granicę polsko-niemiecką w maju 1921 r.
– Wojciech Korfanty zgodził się stanąć na czele III powstania, ponieważ wiedział, że jeżeli nie zapanuje nad gniewem Polaków, to i tak dojdzie do walki. Lepiej więc było ukierunkować Polaków i ograniczyć rozlew krwi – twierdził prelegent. Sukces, bo za taki trzeba uznać wygrane powstanie, niewiele przyniósł śląskim Polakom. Ostatecznie większość z nich, zwłaszcza tych z Opolszczyzny, znalazła się poza granicami międzywojennej Polski. Niemniej zostali Polakami, nawet walcząc po 1939 w szeregach Wermachtu.

■ Jędrzej Rams - "Gość Niedzielny" nr 37/311 z 18.09.2011 r.

(c) 2006-2017 http://www.dlp90.pl