Rodzinne świętowanie niedzieli

   Na wschodzie Polski nawet podczas wojny i okupacji niedziela była dniem szczególnym. Rano czysto ubrani ludzie wszystkich profesji uczestniczyli we Mszy św. Zwyczajowo w niedzielę do kościoła udawano się całymi rodzinami. Po zawsze uroczystym, choćby nawet najskromniejszym obiedzie odwiedzano najbliższych, kuzynów, wujków itd. Przy ciastkach i herbacie rozmawiano o troskach, kłopotach i radościach. Praca fizyczna, nawet wokół domu, była czymś hańbiącym, czymś czego należało się wstydzić i unikać. Dziś chwile te kojarzą się z sennym wspomnieniem, kiedy w niedzielne przedpołudnie idąc do kościoła widzi się ludzi myjących samochody i spalinową kosiarką strzygących swoje ogrodowe trawniki. Teraz w czasach demokracji i wolności niedziela nie jest dniem powszechnie szanowanym. Chcąc zastanowić się, jak przywrócić należny jej charakter Duszpasterstwo Ludzi Pracy ’90 w Legnicy zaprosiło ks. dr. Bogusława Wolańskiego – dyrektora Wydziału Duszpasterskiego Legnickiej Kurii Biskupiej oraz Referatu Duszpasterstwa Rodzin w tejże kurii. Wygłosił on odczyt pt. „Rodzina szkołą świętowania Dnia Pańskiego – niedzieli”.

Wytrwałość w modlitwie

   Wprowadzeniem do prelekcji była homilia, którą wygłosił ks. Bogusław Wolański. W nawiązaniu do słów czytanej na ten dzień Ewangelii: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam” (Mt 7,7), kapłan zwrócił uwagę na potrzebę wytrwałej i cierpliwej modlitwy, która zawsze zostaje wysłuchana. Często jednak tego nawet nie zauważamy. Jako przykład podał on los pewnego amerykańskiego 19-letniego lotnika. Jego samolot szkoleniowy rozbił się na drobne części. Pilot nie miał prawa przeżyć tej katastrofy, a jednak wyszedł z niej z życiem. Nie powinien przeżyć, a przeżył. Dlaczego tak się stało dowiedział się w szpitalu, kiedy rodzice powiedzieli mu, że od jego urodzenia przez 19 lat modlili się za niego, aby wyrósł na zdrowego i porządnego człowieka. Modlitwa została wysłuchana. On sam nawrócił się i umocnił swoją wiarę. Kaznodzieja nawiązał też do obchodzonego Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Ich cierpliwy i wytrwały opór przeciwko nowej okupacji był modlitwą o wartości, wiarę i honor Ojczyzny, której bronili. To, co oni wycierpieli dziś przynosi owoce. Trzeba siać dobro. Systematyczna, wytrwała i cierpliwa modlitwa zawsze przynosi owoce. Nie są one natychmiastowe, gdyż Bóg często poddaje nas próbie, ale zawsze zostaje ona wysłuchana. Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a otworzą wam.

Niedziela Boża i nasza

   Hasło to zostało wyeksponowane w dokumentach II Polskiego Synodu Plenarnego. Zapisano tam: „Niedziela jako dobro kulturowe wymaga ochrony prawnej. Synod zwraca się do parlamentarzystów i władz samorządowych o podjęcie stosownych inicjatyw w tej sprawie. Niedziela jest Boża i nasza – pod tym hasłem zmagano się o wolną od pracy niedzielę w poprzednim systemie społeczno-politycznym. Hasło to także dzisiaj powinno pomagać w zachowaniu świątecznego charakteru niedzieli. Synod apeluje do rodzin katolickich, aby przykładem przeżywania niedzieli jako Dnia Pana przyczyniały się do przywrócenia jej właściwego charakteru”. Do tego trudnego zadania wyznaczona została rodzina, bowiem ona jest pierwszą szkołą życia społecznego. Rodzina uczy troski o dobro kulturowe niedzieli, stanowi też szkołę świętowania niedzieli.

Odchodzenie od normy

   W powojennej rzeczywistości, poprzez narzuconą nam utopijną ideologię, wiele spraw zaczęło odchodzić od normy. Coraz częściej ludzie nie mieli czasu na wypoczynek. Musieli iść w niedzielę do pracy, na czyny społeczne. Naród upajano alkoholem. Powodowało to, że z roku na rok zanikał autentyczny duch chrześcijański. Zaczęto odchodzić od świątecznego charakteru niedzieli. Nie wszystkim to jednak odpowiadało. Głos w tej sprawie zabrał kard. Stefan Wyszyński. Przypomniał on rządzącym: „Za godziwą pracę musi być godziwa zapłata, sprawiedliwa zapłata. Aby zarobić więcej górnik idzie do pracy w niedzielę, kosztem Mszy świętej, kosztem czasu należnego rodzinie, kosztem własnego wypoczynku. Czy będzie bez wypoczynku dobrze pracował w poniedziałek? I pyta górnik, który za pracę w niedzielę otrzymuje co najmniej podwójną stawkę, pyta sam siebie: Wydobyłem tyle samo węgla, co w piątek, a może i mniej, a zapłatę otrzymałem wyższą. Kiedy więc zostałem oszukany – w piątek, czy w niedzielę? Jeśli stwarza się ludziom pracującym sytuacje, w których – aby utrzymać kilkuosobową rodzinę – muszą brać dodatkowe etaty lub pracować w niedzielę, dokonuje się mordu na ludzkich sumieniach. Niszczy się rodziny. Okrada się dzieci z czasu, który rodzice powinni im poświęcić.”

Duchowość supermarketu

   Wydawało się, że po roku 1989 powrócą dawne formy spokojnego świętowania niedzieli. Tak się jednak nie stało. Przyczyn tego stanu rzeczy jest kilka. Ojcowie wspomnianego Synodu dokonali analizy zjawiska w nowej rzeczywistości: „W większym niż dotychczas stopniu pojawiają się zagrożenia, charakterystyczne dla zachodnich społeczeństw: tzw. duchowość supermarketu, polegająca na selektywnym dobieraniu prawd wiary i zasad moralnych, próby wprowadzenia zasady, aby opinia większości była kryterium prawdy itp. W tym kontekście należy też widzieć odchodzenie w Polsce od chrześcijańskiego stylu przeżywania niedzieli i świąt kościelnych. W większości regionów niedziela staje się dniem różnego rodzaju giełd i targów. Zjawisko to nie dziwi nawet katolików uczestniczących stale w życiu Kościoła. Nadto katolickie tradycje obchodów poszczególnych świąt miesza się ze zwyczajami obcymi, czasem zupełnie laickimi. Wreszcie nieliczni tylko uświadamiają sobie, że prawdziwe chrześcijańskie świętowanie uczy chrześcijańskiego stylu życia na co dzień”. Potwierdzeniem tych obserwacji jest analiza Tomasza Szendlaka, który w artykule „Co się dzieje z czasem wolnym? Od codziennego znoju i odpoczynku do codzienności, w której czas eksplodował” (opublikowanym w książce „Barwy codzienności. Analiza socjologiczna”, red. Małgorzata Bogunia-Borowska) pokazuje przyczynę odrzucania świątecznego charakteru niedzieli. Zauważa on m.in. dwie prawidłowości: 1. „Teraźniejszość należy do ludzi robiących coś non stop”. Człowiekowi wydaje się bowiem, że jest coś warty, gdy ciągle wytwarza, gdy jest aktywny. Inny stan rzeczy czyni go bezużytecznym, bezwartościowym. 2. „Dzisiaj przedstawiciele obojga płci czerpią więcej satysfakcji z pracy niż z życia rodzinnego”.

Społeczny Ruch Świętowania Niedzieli

   Jedną z odpowiedzi na dokonujące się procesy coraz powszechniejszej sekularyzacji i odchodzenia od właściwego świętowania niedzieli i świąt katolickich stała się inicjatywa katolickich (ale nie tylko) środowisk diecezji legnickiej. Jesienią 2010 r. zrodziła się myśl, by zawrzeć sojusz, którego celem będzie wspólne działanie i wypowiadanie się na ten temat. W pierwszych spotkaniach udział wzięli m.in. członkowie NSZZ „Solidarność”, Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, Akcji Katolickiej, Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, Duszpasterstwa Ludzi Pracy ’90, Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, diecezjalni reprezentanci katolickich mediów. Powołali oni Społeczny Ruch Świętowania Niedzieli. Postanowiono działać pozytywnie, tak aby ruch ten nie był skierowany przeciwko komukolwiek. Jego hasłem stała się dewiza: człowiek musi świętować i wypoczywać razem z rodziną, niezależnie od wyznania i od tego, czy jest pracownikiem, czy pracodawcą.

Działanie i plany

   Na co dzień Ruch prowadzi akcję formacyjną. Od roku na terenie diecezji rozprowadza materiały propagujące świętowanie niedzieli. Wśród nich znajduje się książeczka zatytułowana „Niedziela jest święta”, autorstwa ks. Bogusława Wolańskiego i ks. Bogusława Drożdża, głównych pomysłodawców powołania Ruchu. Zawarty jest w niej niedzielny dekalog katolika. Rozwieszono ok. 700 okolicznościowych plakatów. Temat niedzieli podjęły takie media jak: Radio Plus Legnica, Radio Wrocław i Radio ZET, Gazeta Wrocławska, Dziennik Gazeta Prawna, Niedziela, Gość Niedzielny, Tygodnik Solidarność, TVP Wrocław, TVP Dami i niektóre portale internetowe. Przedstawiciele Ruchu gościli też w TV TRWAM i Radiu Maryja. Ruch zorganizował także 6 stycznia br. I Legnicki Marsz Trzech Króli, w którym udział wzięło ok. 2.000 osób.
Społeczny Ruch Świętowania Niedzieli (www.swietowanieniedzieli.pl) planuje spotkania z samorządowcami, parlamentarzystami (pierwsze odbyło się z Panią Senator Dorotą Czudowska, która zapowiedziała zorganizowanie w Senacie konferencji na temat niedzieli) i europarlamentarzystami. Posłów i senatorów chce przekonać w szczególności do przyjęcia ustawy zakazującej handlu w niedzielę. Ruch ma wiele planów i wielkie nadzieje, że jego działania, oparte na modlitwie, przyniosą pożądane owoce, tak by rodzina stałą się szkołą świętowania Dnia Pańskiego – niedzieli. Uczestnicy spotkania wychodzili z niego z głębokim przekonaniem, że należy czynić wszystko, by niedziela była rzeczywiście Boża i nasza.

■ Adam Maksymowicz – Niedziela nr 17 z 22 kwietnia 2012 r.

(c) 2006-2017 http://www.dlp90.pl