Pamięć o Annie Śląskiej

   W diecezji legnickiej podjęte zostały starania zmierzające do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego księcia Henryka II Pobożnego i jego małżonki księżnej Anny Śląskiej. Duszpasterstwo Ludzi Pracy ’90 w Legnicy jest wnioskodawcą w tej sprawie i często wraca do tej sprawy. Tragiczna śmierć księcia Henryka w bitwie z Tatarami pod Legnicą w 1241 r. przesłania – we współczesnym odbiorze – zasługi, cnoty i katolickie charyzmaty jakimi odznaczała sie księżna Anna. Jej niezwykłą osobowość, historię oraz dzieła duchowej i materialnej posługi, jaką świadczyła swoim poddanym przedstawiła na listopadowym spotkaniu DLP ’90 dr Anna Sutowicz, historyk z Wrocławia, która wygłosiła odczyt pt. „Księżna Anna Śląska – pomiędzy pamięcią a kultem”. Poprzedzony on został Mszą św. odprawioną w intencji zmarłych Przyjaciół DLP ’90. Na jej zakończenie uczestnicy spotkania tradycyjnie (poczynając od grudnia 2011 r.) odmówili modlitwę o potrzebne łaski za przyczyną Henryka Pobożnego i jego małżonki Anny. Modlitwę tę celebrans o. Stanisław ofm zakończył słowami, że dziś też są potrzebni tacy mężowie stanu, jak Henryk Pobożny, który umiał przeciwstawić się pochodowi tatarskich hord niszczących chrześcijaństwo i jego małżonka Anna.

Początki kultu

   Księżna Anna urodziła się w 1204 r. jako córka Przemysława Ottokara I, króla Czech, oraz Konstancji, córki króla węgierskiego. Zmarła natomiast 26 czerwca 1265 r. jako wdowa po Henryku II, księciu śląskim, krakowskim i wielkopolskim. W kręgu jej krewnych znalazły się trzy kobiety, które wywarły ogromny wpływ na obraz świętości w jej epoce i kręgu kulturowym: ciotka Elżbieta – księżna turyńska, siostra Agnieszka – klaryska praska oraz teściowa Jadwiga z niemieckiego rodu Andechs. Przełomem w życiu Anny stała się śmierć jej męża na polu legnickim, po której na krótko objęła samodzielne rządy w księstwie. Po tym okresie księżna oddała się bez reszty dziełom charytatywnym i wspieraniu licznych fundacji, zwłaszcza klasztorów klarysek i franciszkanów we Wrocławiu oraz szpitala św. Elżbiety, znajdującego się pod opieką krzyżowców z czerwoną gwiazdą. W tych środowiskach należy poszukiwać pierwszych śladów tradycji o jej świątobliwym życiu. Nie zachowały się natomiast żadne ślady starań w kierunku wzbudzenia i rozwoju kultu księżnej ze strony członków dynastii. Ani w tym okresie, ani później, gdy za sterem Kościoła wrocławskiego zasiadali potężni Piastowie. Pamięć o wielkiej indywidualności księżnej nie uległa jednak zapomnieniu. Z początku XIV w. pochodzi jej żywot Vita Annae Ducissae Silesiae rozpoczynający się od słów Anna beatissima. Dokument ten stanowił podstawę przechowania pamięci o jej pobożności i licznych fundacjach zakonnych. Używa się w nim kilkakrotnie określenia Santa (święta) wobec księżnej Anny. Jednak trudno odpowiedzieć na pytanie, czy sporządzono go z myślą o przyszłym procesie kanonizacyjnym. Pisarz skupia swą uwagę przede wszystkim na jednej z cech pobożności żony Henryka Pobożnego: naśladowaniu przez księżną swej teściowej, księżnej Jadwigi. Młodsza księżna słuchała we wszystkim rad swej teściowej, naśladując jej wzorcową pokorę i ascezę, przekraczającą nawet standardy średniowieczne, skoro raziły swą surowością nie tylko otoczenie, ale i spowiedników. Pomimo pewnych wątpliwości wobec tych zachowań świętej Jadwigi, Anna pozostała jej doskonale posłuszna. Wychowywała dzieci według jej wskazań, razem z nią uczestniczyła w nabożeństwach i z całą pewnością od niej uczyła się hojności w kontakcie z miejską biedotą. Te rysy duchowości obydwu kobiet, czyniące je niezwykle podobne do siebie, można odnaleźć w ich żywotach.

Dzieła miłosierdzia

   Księżna Anna, zgodnie z duchem epoki, odznaczała się wielką wrażliwością na ludzką biedę. Szczególnie po śmierci swego małżonka oddała się z zapałem dziełom miłosierdzia: osobiście odwiedzała chorych, trędowatych, którym sama przygotowywała odzienie. W Boże Narodzenie nawet jadała z nimi przy jednym stole. Dbała także o biedniejszych duchownych i zakonnice, wzorując się i w tym postępowaniu na św. Jadwidze. Ponadto święta kobieta tamtego okresu powinna była krzewić nową duchowość, najlepiej poprzez fundacje klasztorów z kręgu zakonów żebrzących. Temu wzorcowi pozostały wierne wszystkie świątobliwe księżne współczesne księżnej Annie: Salomea, Kinga, Jolanta, które zapisały się w dziejach jako fundatorki klasztorów klarysek w swoich dzielnicach.

Pobożność

   Od szlachetnej niewiasty oczekiwano również ascezy zewnętrznej, którą propagowali szczególnie gorliwie franciszkanie. Zgodnie z tym nakazem kultury religijnej księżna Anna wysłuchiwała więc Mszy św. bez zwyczajowych ozdób książęcych, a na co dzień ubierała lniane szaty, dając przykład naśladownictwa pokory i świętości swojej teściowej. Oddawała się surowym postom i częstej modlitwie brewiarzowej. Pod szatami natomiast nosiła włosiennicę pokutną. Te cechy pobożności wskazują na niezwykle ścisły związek duchowy obydwu księżnych śląskich, w którym jednak Anna do końca zachowała miejsce uczennicy, wprowadzając jednak zaobserwowane obyczaje ascetyczne z umiarem i bez znamiennej dla księżnej Jadwigi przesady. Taki sam umiar wykazywała w sprawach małżeńskich. W jej żywocie brakuje świadectwa ślubu czystości książęcej pary. Jego autor ograniczył się jedynie do krótkiego stwierdzenia, że Anna żyła ze swym mężem zgodnie z radami braci mniejszych. Na ten rys pobożności księżnej warto zwrócić szczególną uwagę. Wyróżnia on bowiem żonę Henryka Pobożnego spośród postaci wzorcowych dla tego okresu. Wszystkie małżonki wielkich książąt współczesnych Annie wyniesione na ołtarze składały w pewnym momencie swego małżeństwa na ręce Kościoła ślub czystości. Postępowały w tym za radą największych osobowości epoki. Św. Klara zalecała usilnie ideał dziewictwa swojej uczennicy, św. Agnieszce (siostrze Anny) w jednym ze swoich listów. Osiągnięcie tej cnoty warunkowało w jej rozumieniu możliwość pełnego zjednoczenia z Boskim Oblubieńcem. Takie postrzeganie dziewictwa domagało się również czystości w małżeństwie, co w obliczu obowiązków dynastycznych książęcych małżonek podnosiło wartość ich poświęcenia i świętości. Św. Jadwiga złożyła ślub czystości już po urodzeniu dzieci i pouczała swoją synową, by zachowywała te zasadę ze specjalnym upodobaniem. Opieranie się temu wzorcowi z całą pewnością nie stawiało żony Henryka Pobożnego w pierwszym szeregu wyróżniających się świętością kobiet tego czasu.

Przypomniana świętość

   Pomimo zastrzeżeń co do jakości wzorca osobowego reprezentowanego przez księżną, związanych z oporem wobec niektórych praktyk ascetycznych stanowił on dostatecznie silną przesłankę dla rozpoczęcia jej kultu. Spisanie żywota księżnej w początkach XIV w. może świadczyć o pierwszych próbach w tym zakresie. Jednak
proces kanonizacyjny Anny Śląskiej zatrzymał się na bardzo wczesnym etapie rozwoju jej kultu. Złożyło się na to kilka przyczyn natury społeczno-religijnej, w szczególności słabość kulturalna i polityczna oraz upadek życia duchowego ośrodków zakonnych, które wykazywały zainteresowanie promowaniem czci Anny. Winny był też postęp reformacji i zmiana trendów religijnych w całym Kościele katolickim, w którym karierę rozpoczął nowy wzorzec świętej kobiety i nowy typ zakonów żeńskich. To samo zjawisko przyczyniło się do konwersji wśród członków dynastii Piastów śląskich, jeszcze jednej grupy społecznej, która była zdolna do nacisku na finalizację procesu kanonizacyjnego, nawet po wielu latach od śmierci księżnej. Obecnie swiętość księżnej i jej małżonka jest podnoszona przede wszystkim w środowisku legnickim. Ale przez liczne publikacje, sesje popularno-naukowe i informacje w mediach zdobywa sobie coraz większe uznanie również w wielu środowiskach laikatu całego kraju.

Wiem, że ona jest świętą

   Podczas długiej dyskusji po wykładzie zadawano bardzo ciekawe pytania: jak wyglądało życia rodzinne książęcej pary; czy księżna miała wpływ na pobożność męża; czy bywała w Legnicy; jakie są powody powrotu do pamięci o księżnej w obecnych czasach; czy zachowanie się jej grobu w stanie nienaruszonym – mimo całkowitego zniszczenia w czasie ostatniej wojny kościoła sióstr Urszulanek we Wrocławiu , w którym się znajdował – nie jest cudem). Świadczą one nie tylko o wielkim zainteresowaniu tematyką wykładu, ale przede wszystkim o dobrej jej znajomości. Cieszy, że to zainteresowanie wyrażają także ludzie młodzi. Na spotkanie przybyła bowiem młodzież z Gimnazjum nr 5 w Legnicy, która poszukuje świadectw pobożnego życia księcia Henryka i aktywnie uczestniczyła w dyskusji. Dr Anna Sutowicz zakończyła ją osobistym świadectwem, mówiąc o bohaterce wykładu: „Wiem, że ona jest świętą”.

■ Adam Maksymowicz - „Niedziela” nr 8 z 24.02.2013 r.

(c) 2006-2017 http://www.dlp90.pl