CZY JESTEŚMY „FRAMINGOWANI”?

   Od 1967 r. Kościół katolicki obchodzi Dzień Środków Społecznego Przekazu. Jest on owocem Soboru Watykańskiego II, który w swoim Dekrecie o środkach społecznego przekazu „Inter mirifica” zaapelował o powołanie do życia tego dnia, jako dnia modlitwy i formacji wiernych w kierunku umacniania różnych form apostolstwa z wykorzystaniem dostępnych aktualnie mediów.

   Zazwyczaj ten dzień obchodzony jest w Niedzielę przed Zesłaniem Ducha Świętego (w bieżącym roku przypada więc 12 maja), lecz w Polsce przyjęto, że takim dniem będzie trzecia niedziela września. Przyjął się także zwyczaj, że we wspomnienie św. Franciszka Salezego (24 stycznia), który jest patronem dziennikarzy katolickich, Ojciec Święty ogłasza okolicznościowe orędzie. W bieżącym roku nosi ono tytuł: „Sieci społecznościowe: bramy prawdy i wiary, nowe przestrzenie dla ewangelizacji”. Ponieważ sprawy mediów są ważne dla dzisiejszego świata, tematem 243. spotkania Duszpasterstwa Ludzi Pracy ’90 w Legnicy, była prezentacja tej tematyki podjęta przez ks. Piotra Nowosielskiego, redaktora „Niedzieli Legnickiej” pt. „«Framing» w komunikacji medialnej”.

Znaczenie słowa

   To słowo, pochodzące z języka angielskiego, oznacza proces wybierania pewnych aspektów rzeczywistości i nadania im znaczącej widoczności w celu propagowania poglądu, idei czy oceny. Jest także procesem kontroli mediów nad zawartością przekazów. Określa sposób prezentacji zawartości, wyłaniając pożądane, a pomijając pozostałe interpretacje. Angielskie słowo „frame” – oznacza ramę. Tak więc obrazowo można powiedzieć, że przez media dociera do nas informacja okrojona z pewnej rzeczywistości, tak jak rama ogranicza obraz, który otacza, choć można by dodać do niego jeszcze szersze tło. Warto więc przy tej okazji zadać pytanie czy media przedstawiają nam świat i zdarzenia takimi, jakimi są naprawdę, czy też narzucają swój punkt widzenia?

Manipulacja przekazem

   Coraz częściej odnosimy wrażenie, że szczególnie twórcy serwisów informacyjnych manipulują przekazem, tak aby został odczytany w pewien ściśle określony sposób, a tym samym, by wywołał określone reakcje. Wystarczy porównać przekaz tej samej informacji w różnych stacjach telewizyjnych, aby wyłapać te różnice. Świat dziennikarski nie pozostawia wyboru – to dziennikarze zarówno indywidualnie, jak i za pośrednictwem koncernów informacyjnych codziennie dostarczają nam informacji o tym, co – według nich – jest ważne i o czym powinniśmy myśleć.
   Warto także wiedzieć, że „framing” to nie tylko poinformowanie o pewnych faktach, ale również pokazanie ich z określonej perspektywy. Wracając do powyższego porównania z dziedziny malarstwa, tak jak rama ogranicza nasze pole widzenia, ogniskuje pewną perspektywę i zakreśla obszar, z którym malarz chce nas zapoznać, tak samo jest z informacjami. Dziennikarze nie tylko pokazują to, co chcą i co w ich przekonaniu wydaje się ważne, ale również określają perspektywę i sposób postrzegania wydarzenia. To swego rodzaju programowanie myślenia odbiorców, zwalniające ich z indywidualnej oceny danego wydarzenia, a jednocześnie kształtujące ich opinię na ten temat. (Często powtarzany slogan – „Tak jest, bo w telewizji powiedzieli”…). Media stosują różne metody manipulacji, np. odpowiednie umiejscowienie informacji, wskazując jej ważność przez umieszczenie jej na pierwszej stronie czy w środku gazety, wybrane cytaty, wybranych „dyżurnych” komentatorów, którzy przedstawią opinie zgodną z oczekiwaniami redakcji, odpowiedni montaż ujęć kamery czy zdjęć i opisów pod zdjęciem itp. O tym niebezpieczeństwie, wielokrotnie przypominał bł. Jan Paweł II: „Istnieje bowiem bardzo realne i wyczuwalne już niebezpieczeństwo, że wraz z olbrzymim postępem w opanowaniu przez człowieka świata rzeczy, człowiek gubi istotne wątki swego wśród nich panowania, na różne sposoby podporządkowuje im swoje człowieczeństwo, sam staje się przedmiotem wielorakiej – czasem bezpośrednio nieuchwytnej – manipulacji poprzez całą organizację życia zbiorowego, poprzez system produkcji, poprzez nacisk środków przekazu społecznego” („Redemptor hominis” nr 16)

Jak bronić się przed „framingiem”?

   Przede wszystkim należy szukać i korzystać z zaufanych, sprawdzonych, obiektywnych źródeł informacji. Nie ulegać emocjom, nastrojom chwili. Patrzeć „chłodnym okiem” na prezentowane materiały filmowe w reportażach, szczególnie poprzedzonych słowem, np. bulwersujące, sensacyjne itp. Słuchać głosu swego sumienia, nie zagłuszać go, lecz zadbać o dobre jego kształtowanie. Podejmować i kontynuować formację duchową i intelektualną z zakresu wiary i moralności chrześcijańskiej. Poznawać katolicką naukę społeczną.
   W przeżywanym Roku Wiary słuchać głosu Papieża, zachęcającego do sięgania źródeł wiary (Pismo Święte, Katechizm Kościoła Katolickiego, Dokumenty Soboru Watykańskiego II). Korzystać z mediów katolickich i nie bać się wyrażać swojej opinii „odmiennej” od głosu społeczeństwa.

   (Wykład dostępny na stronach Duszpasterstwa Ludzi Pracy ’90 pod adresem: www.dlp90.pl)

■ Ks. Piotr Nowosielki - Niedziela Legnicka nr 19/2013 z 12 V 2013 r.

(c) 2006-2016 http://www.dlp90.pl