Sceny z życia codziennego księcia Henryka Pobożnego

(scenariusz przedstawienia)

Sala lekcyjna w szkole. Lekcja historii. Na tablicy widnieje zapis: „Temat: Śląski książę – Henryk. Średniowiecze”.
Uczeń, siedząc w ławce marzy, zafascynowany poznawanymi czasami. W wyobraźni widzi następujące obrazy:
(Sala lekcyjna wyjeżdża za kulisy. Pojawia się nowa scena)


Scena I (Komnata zamkowa)

W pomieszczeniu Henryk, jego Matka i Ojciec w stroju żałobnym. Rodzice siedzą na krzesłach. Henryk u stóp Matki, z rękoma na Jej kolanach.
Przez głośniki dobiega głos komentatora:
„Choć Henryk miał aż sześciu braci i sześć sióstr, to tak naprawdę nie miał kiedy zżyć się z nimi. Jego rodzeństwo umierało w różnych okolicznościach, zanim osiągnął 18 rok życia. Jedynie Gertruda, która przeżyła całą rodzinę, mogła utrzymywać z bratem kontakty, ale ona znajdowała się cały czas w klasztorze przygotowując się do przyjęcia welonu mniszego”.
Henryk (smutno i z zadumą):
- Tęskno mi, Matko za braćmi moimi. Psoty nasze wspominam z rzewnością w sercu.
Matka (z westchnieniem):
- Wiem, Henryku. I w moim sercu jest tęsknota.
Henryk:
- Wierzę, że oni szczęśliwi u Boga.
Matka:
- W modlitwach wstawiam się za nimi. I ty tak czyń, Synu. A Bóg da Ci siły…
Ojciec podchodzi do syna, kładzie mu rękę na ramieniu (smutnym i zdeterminowanym głosem)
Henryk Brodaty:
- Synu, musisz godnie brata zastąpić wielkie plany przed tobą.
Henryk wstaje (zaskoczony i zmieszany):
- Tak Ojcze?
Ojciec:
- Karny być musisz. (Zdecydowanym tonem) Ludu i ziemi tutejszej bronić potrzeba. Koronę przejmiesz. Nauki trzeba Ci dużo. Jutro turniej rycerski. Żwawo. Przygotuj się, by sprostać wyzwaniom.
Wychodzą.

Scena II (Rodzina - Henryk i Anna)

Przez głośniki dobiega głos komentatora:
„Anna, córka czeskiego króla Ottokara I i Konstancji węgierskiej, w wieku 12 lat, około 1218 roku, poślubiła księcia Henryka Pobożnego. Odznaczała się wielką wrażliwością. Marzeniem księżnej Anny była liczna rodzina, dlatego też nie złożyła – pomimo rad św. Jadwigi – ślubu dozgonnej czystości w małżeństwie. Księżna Anna została matką 12 (dwanaściorga) dzieci. Od niej wywodzą się wszyscy Piastowie Środkowego i Dolnego Śląska. W życiu codziennym była powiernicą św. Jadwigi, prawdziwym przyjacielem i pierwszym doradcą swego męża - Henryka”.
Komnata zamkowa. Henryk w ubraniu podróżnym i Anna.
Anna (radosnym tonem):
- Henryku, wieści mnie doszły, żeś u bram miasta. Szczęśliwam, iż widzę Cię zdrowym, mężu umiłowany. Tęsknotę za Tobą wypełniały mi dzieci nasze. I one Ciebie czekają.
Henryk (stęskniony i szczęśliwy):- I w moim sercu tęsknota gościła, Anno. Miłość Twa sił dodawała, gdy ciężkie dni nastawały i w obronie ziem naszych trudne decyzje podjąć należało.
Anna:
- Pójdźmy, wieczerza przygotowana.

Scena III (Wieczerza z rycerzami)

Wielka sala balowa.
Przez głośniki dobiega głos komentatora:
„Ojciec bardzo cenił osobiste zalety syna. Należały do nich powściągliwość, rozwaga, mądrość i szlachetność. Cechy te spowodowały, że Brodaty na kilka lat przed swoją śmiercią wspólnie rządził z synem. Nowością w świecie Piastów było przyznanie synowi za swego życia prawa do noszenia tytułu księcia.
Henryk Pobożny u boku ojca coraz lepiej uczył się sprawowania władzy. Chociaż nosił tytuł książęcy, krył się w cieniu ojca. Miał wiele okazji do buntu i przejęcia władzy, których nie wykorzystał, a tak czynili inni Piastowie.
Henryk akceptował miejsce jakie przyznał mu jego ojciec. Brał udział w podejmowaniu decyzji, wyprawach wojennych i ważnych uroczystościach”.
Henryk wchodzi z małżonką i gestem serdecznym zaprasza rycerzy.
- Gościniec otwarty. Przyjaciół w Was miałem w obronie praw i ziemi naszej. I tutaj będziecie braćmi moimi.
Anna (radośnie):
-Wielcem rada iż Gościm rycerzy. O zasługach Waści słyszałam i z pokorą głowę pochylam (skłania głowę). Dom nasz otworem stoi. Panów gościna zawsze miła.
Słychać muzykę taneczną. Anna zwraca się do Henryka:
- Mężu, uciechą wielką będzie mi taniec z Tobą, miły mój.
Do księżnej Anny podchodzi rycerz. Kłania się szeroko i dostojnie. Podaje swoje ramię w zapraszającym do tańca geście.
Rycerz – Piotr T.:
- Pani….
Anna (z uśmiechem, żartobliwym tonem):
- Jam Anna, żona Henryka. Wierną Mu będę zawsze, i w tańcu, i w życiu całym u boku Jego stać będę…
Henryk i Anna podejmują wspólny taniec, za nimi inni rycerze wraz z damami. Odchodzą na drugi plan.
W tle muzyka taneczna. Na drugim planie tańczą pary. Na pierwszy plan wychodzą dworzanie. Rozmawiają ze sobą.
Rycerz - Mateusz:
- Pan nasz mądrość okazał.
Dama dworu - Kasia R. :
- Dyplomata to wielki.
Dama dworu - Kasia K. :
- Nie siłą, jako inni Piastowie to czynili, bierze wroga.
Rycerz - Mateusz:
- Lecz rozmowy, negocjacyje mu miłe. Ustąpić, gdy trzeba potrafi.
Dama dworu - Kasia K.:
- Drogą pokoju lud prowadzi. Daleki on od krwi przelewu. Ziemie jego bezpieczne pod takim przewodem a i lud mu oddany, bo dobro jego leży mu na sercu.
Inny rycerz - Kamil:
- Widać mądrość Jego od Boga samego pochodzi.
Dama dworu – Kasia R.:
- Z małżonką swoją kościoły i klasztory funduje, a braci zakonnych o modlitwę za siebie i rodzinę swoją uprasza.
Dama dworu – Kasia K.:
- Obiekty sakralne hojnie w paramenty liturgiczne wyposaża. Relikwie, ozdoby i inne potrzebne rzeczy sprowadza.
Duchowny - Michał:
- Zna lud Jego wiarę. „Najbardziej chrześcijański to książę na naszych ziemiach”.
Dama dworu - Aneta:
- Dla Boga on hojny i czasu Mu nie odmierza. Brewiarzowe modły sam i z małżonką śle do Boga, a i przy ołtarzach pospolicie gości.
Rycerz - Piotr T.:
- Zaiste. Prawdę Mu oddać trzeba. Rad jestem Mu służyć.
Rycerz - Kamil:
- Pan to wielki i dobry władca.
Dama dworu - Kasia K.:
- Mądrość Jego niepospolita.
Odchodzą osoby z pierwszego planu. Cichnie muzyka. Pary tanecznym krokiem znikają za kulisami.

Scena IV

Pomieszczenie klasztorne lub komnata dziecięca. Matka Henryka – św. Jadwiga i Anna.
Przez głośniki dobiega głos komentatora:
„Rodzina książęca bardzo dbała o zaszczepianie u swoich dzieci świadomości znaczenia więzi rodzinnych. Bardzo ważne było wychowanie religijne. W domu mocno akcentowano znaczenie więzi sakralnych łączących rodzinę książęcą ze wspólnotą Kościoła. Ukazywano także znaczenie więzi politycznych w obrębie wspólnoty wszystkich Piastów.
Dzieci Henryka były oddane na wychowanie i opiekę do klasztoru w Trzebnicy, w którym przebywała Jadwiga. Możliwe, że były tam poddane ćwiczeniom ascetycznym. Jadwiga miała przekazać Annie zalecenia, by ta z dziećmi powtarzała takie ćwiczenia w domu”.
Jadwiga:
- Anno, poślij służbę do dzieci. Wychować je trzeba w karności (z radą). Do obowiązków przyuczać. Mury klasztorne sprzyjać będą wychowaniu w modlitwach.
Anna:
- Wiem, że troska Twa wielka o dzieci, Matko. Henryk w dalekiej podróży. Zabieganie o dobro dzieci i poddanych winnam Mu - i z miłością to czynię. Dzieci w ślad za Ojcem brewiarze odmawiają a i w innych cechach Go naśladują.
Ale rzec chciałam, że ksienia, córka Twoja, Gertruda, czeka w murach kaplicy… Pójdźmy tam.
Tymczasem wchodzi Henryk.
Henryk z radością przekazuje wiadomość:
- Matko! Anno! Nadeszły listy z Rzymu. Radosne wieści mnie doszły. Cofnięta ekskomunika. Brat nasz – Konrad z Mazowieckich, choć wrogiem był zaciętym, klątwa mu cofnięta. Spać może spokojnie. Dusza Jego szczęśliwa!
Anna, zwracając się do Jadwigi:
- Matko, zostań z synem Twoim. Ja tymczasem powiadomię Gertrudę o Twoim rychłym nadejściu. (Anna wychodzi)
Matka zostaje z Henrykiem.
Henryk, zaniepokojonym tonem:
- Matko, niepokój mam wielki. Wieści mnie doszły, że wróg ze wschodu nadciąga wielkim hordem. O ziemie Piastów starania podjąć trzeba. Mongoły wielkie zniszczenia czynią, a i lud biorą w jasyr.
Jadwiga:
- Synu, na pomoc zdaj się. Król Czeski, szwagier twój, Wacław z pomocą nadejść powinien.
Henryk:
- Kochana pani Matko. Nie można czekania przedłużać. Wielkie jęki ludu mego. Walkę muszę podjąć i stanąć obroną. Życie choć wielkim jest darem – jeśli Bóg tak zechce – gotowym ofiarę złożyć w obronie dziedzictwa. Wiara w Chrystusa tego się domaga.
Zaciemnienie.

Scena V

Sala tronowa.
Przez głośniki dobiega głos komentatora:
„13 lutego 1241 r. armia mongolska zdobyła i zniszczyła Sandomierz. W tym samym miesiącu spalili również Kraków. Pomiędzy tymi wydarzeniami miało dojść do jednego lub dwóch starć połączonych sił sandomiersko-krakowskich. Jednak rycerstwo sandomierskie i krakowskie nie potrafiło ze sobą współpracować. Polscy wojownicy dosłownie z powodu dumy i pychy nienawidząc się wzajemnie ponieśli klęskę. Inni książęta, krewni Henryka, nie brali udziału w bitwach. Schronili w bezpiecznych miejscach.
Dzień przed bitwą, czyli 8 kwietnia 1241 r., odbyła się uroczysta Msza św. w legnickim kościele mariackim. Ponoć, gdy książę wychodził z kościoła, ze szczytu świątyni NMP silny wicher zerwał kamień, który spadł na ziemię omal nie uderzając księcia w głowę. Uznano to za zły znak.
Następnego dnia tj. 9 kwietnia, czyli w poniedziałek po oktawie Wielkiej Nocy, w 1241 roku Henryk wraz z żołnierzami stanął na polu bitwy”.
Henryk siedzi na tronie książęcym. Rycerz wchodzi i zwraca się do Henryka (ręka na sercu i ukłon)
Rycerz - Piotr:
- Panie, wielkie siły Mongołów nadchodzą.
Rycerz – Kamil
- Okrutni oni dla ludu a i szkody wielkie czynią po drodze.
Rycerz – Mateusz
- Zamek schronieniem jedynym.
Henryk, zatrwożonym głosem:
- Walkę podjąć musim. Czas dobry. Chrześcijańskich ideałów bronić należy. Gniezna – serca polskiego Kościoła przed najazdem wroga bronić będziem. Ziemia legnicka odciągnie ich uwagę. Jutro, skoro świt wyruszymy. Przekaż rozkazy wojskom.
Rycerz – Piotr
-Tak się stanie.
Zaciemnienie.

Scena VI

Wyświetlane są obrazy walki.
Przez głośniki dobiega głos komentatora:
„To, że Pobożny prowadził politykę zgodną z wartościami, które wyznawał, zdaje się nie ulegać wątpliwości. Będąc im wierny oddał za nie życie na polach pod Legnicą, choć nikt nie oczekiwał takiego poświęcenia. Najpierw został on pchnięty dzidą w bok, w momencie gdy podnosił miecz do uderzenia. Kiedy upadł na ziemię, Mongołowie zaciągnęli go jako jeńca do swego wodza - Ordu. Tam zmuszano go, by oddał hołd zwłokom zabitego mongolskiego wodza. Nie chciał. Nie wyrzekł się wiary. Został ścięty 9 kwietnia 1241 roku”.
Henryk poległ. Głos dzwonów.
Matka w otoczeniu dworzan, stoi u stóp Syna (dzwony milkną). Matka niepewna, sprawdza z bólem czy to ciało Henryka.
Jadwiga:
- Gdzieście Go położyli? Synu mój miły…
Choć serce w bólu – niech Bóg przyjmie Twoją ofiarę… Pogańskie obyczaje w takim okrucieństwie pozbawiły Cię życia.
Szata…. do Ciebie należy...
Stopa?... (Ogląda z troską i przejęciem)
Tak, to Twoje palce, Synu. Opatrzność Boża pozwoliła mi poznać Twe ciało…
Wstaje. Mówi trochę do siebie, trochę do zebranych, do Boga:
- Chociaż w tym przemijającym i znikomym życiu życzyłabym sobie, żeby mi zawsze żył w zdrowiu, to jednak wolę, a nawet cieszę się i raduję, że przez krew wylaną dla Ciebie i Twojej wiary, wrócił syn mój do Ciebie - swego Stwórcy. Ja jego duszę, błagając na kolanach, pokornie polecam Twemu Majestatowi.

Na scenę wchodzi rozmarzony uczeń z lekcji historii, a za nim pozostali twórcy projektu. Z podziwem mówi:
„Kilkuosobowym zespołem postanowiliśmy odkryć, dlaczego Henryka II nazwano Pobożnym. Na początku nasze podejście było sceptyczne. Gdy zagłębialiśmy się w jego życie, nasze nastawienie zaczęło się zmieniać. Poznaliśmy naprawdę dobrego syna, kochającego męża, wspaniałego ojca, mądrego księcia, człowieka wielkiej wiary. Po prostu wyjątkową osobę.
Jesteśmy przekonani, że Henryk II Pobożny jest godny chwały ołtarzy.”

Osoby:
Narrator – Kludia Lewczak, Alicja Łaniecka (kl. 1D)
Henryk Pobożny – Krystian Kościelny (kl. 1E)
Henryk Brodaty – Jacek Godlewski (kl. 1E)
Anna – Agata Szafrańska (kl. 2F)
Św. Jadwiga – Paulina Kurowska (kl. 1E)
Damy dworu - Aneta Tanistra (kl. 2F), Kasia Rygier, Kasia Kawecka (kl. 1D)
Duchowny – Michał Breś (kl. 1E)
Rycerze – Piotr Topolnicki, Mateusz Kuzicz, Kamil Kliszowski (kl. 3C)
Uczeń – Wiktoria Sterkowiec (kl. 1D)
Pary taneczne 3 – Agnieszka Wilkowska, Agata Kozak (kl. 2F), Kamila Parszeniew (kl. 3A), Jakub Denis (kl. 2A), Dawid Frączek (kl. 1A), Mateusz Orłowski (kl. 1E)
Mongoł – Hanna Wojciel (kl. 2F)
Sufler – Oliwia Kulczycka (kl. 1D)
Techniczni – Łukasz Podlipski, Michał Skinder (kl. 1E)

„Sceny z życia codziennego księcia Henryka Pobożnego” – w wykonaniu młodzieży z Gimnazjum nr 5 w Legnicy im. Księcia Jerzego Wilhelma, pod kierownictwem katechety Pana Piotra Rozmiarka z Legnicy i jego żony Jadwigi – zostały przedstawione w Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie 17 czerwca 2013 r.
Przedstawienie było transmitowane przez TV TRWAM i można je obejrzeć pod adresem:
https://docs.google.com/file/d/0BxijNN5Ehno4V19hWGZOeWtUSWM/edit?pli=1

(c) 2006-2017 http://www.dlp90.pl