Bitwa w obronie chrześcijaństwa i Europy

   W swojej ostatniej książce „Pamięć i tożsamość” Jan Paweł II wspomina bitwę z Mongołami, która rozegrała się w 1241 roku na Legnickich Polach. Ojciec Święty podkreśla, że ta bitwa w znacznym stopniu przyczyniła się do uratowania chrześcijańskiej Europy przed barbarzyńskimi Tatarami. Co prawda zginął tam dowodzący rycerstwem Henryk Pobożny, ale to nie umniejsza ważności tego wydarzenia. Dziś na tym miejscu stoi okazała świątynia z zabudowaniami klasztornymi. Warto poznać ten zakątek Dolnego Śląska i odświeżyć choć trochę wiadomości z naszej historii. O tym wszystkim opowie nam kustosz sanktuarium św. Jadwigi w Legnickim Polu, ks. prałat Andrzej Tracz podczas rozmowy z ks. Bogusławem Wolańskim.

Jest Ksiądz proboszczem parafii w miejscowości, która nazywa się Legnickie Pole. Ta nazwa nie jest przypadkowa...
-Tytułem wstępu muszę zaznaczyć, że Legnickie Pole kiedyś nazywało się Dobre Pole, jak czytamy u Jana Długosza. Dopiero po wojnie zmieniono nazwę. Dlaczego Pole? Są tutaj wokół Legnicy rozległe pola, a w miejscu, w którym się znajdujemy, rozegrała się w 1241 roku bitwa z Mongołami. Dziś jasno określa się, że bitwa ta miała ogromne znaczenie nie tylko dla Polski, ale również dla Europy. Mongołowie, którzy wyruszyli na podbój Europy, zostali tutaj zatrzymani przez rycerstwo polskie, wsparte przez europejskie, na prośbę księcia Henryka Pobożnego.

Ważną postacią w tej bitwie był wspomniany książę Henryk Pobożny, syn Henryka Brodatego i św. Jadwigi Śląskiej. Jaką rolę odegrał w tym sporze?
- Jego rola była ogromna, ponieważ potrafił zgromadzić wokół siebie najlepszych wówczas rycerzy, którzy wraz z nim walczyli, by zatrzymać nacierających Mongołów, którzy zagrażali nie tylko Legnicy, Polsce, ale i całej Europie. Niestety, pomimo wspaniałej postawy Henryk został w tej bitwie zabity. Jak mówi legenda, został znaleziony przez swoją matkę św. Jadwigę i żonę Annę w miejscu, gdzie obecnie znajduje się kościółek Świętej Trójcy, ufundowany na cześć tego wydarzenia właśnie przez Jadwigę.

Ogromne trudności mieli bliscy z identyfikacją zwłok Henryka, któremu odcięto głowę. Jak zatem został on rozpoznany?
- Jak podają źródła historyczne, Henryka zidentyfikowano po wyglądzie stopy. Jego lewa stopa miała sześć palców, a nie normalnie jak u każdego pięć. Dlatego też bez trudu wiedziano, że to jego zwłoki.

Czy to prawda, że w tej bitwie Mongołowie użyli po raz pierwszy duszącego dymu, który przesądził o ich przewadze?
- Tak, w bitwie tej Mongołowie użyli po raz pierwszy dymu duszącego, który miał wpływ na mózg człowieka i wywoływał bardzo dziwne zachowania. Ludzie stawali się opieszali. Dym ten spowodował m.in. rozpraszanie się wojsk broniących Europy. Mongołowie używali również innych podstępów, wywołujących panikę i chęć ucieczki wśród rycerstwa.

Na miejscu bitwy stoi dziś okazała świątynia i zabudowania klasztorne? Jaki jest ich początek? W jaki sposób są dziś wykorzystywane?
- Po bitwie św. Jadwiga ufundowała wspomniany wcześniej kościółek Świętej Trójcy, którym opiekowali się benedyktyni sprowadzeni z Czech. W czasach reformacji, dokładnie w 1517 roku, został on zabrany Kościołowi katolickiemu, a zakonników wypędzono. Ci ostatni jednak czuli się nadal wykonawcami testamentu Jadwigi. Powrócili w XVIII w. do Legnickiego Pola i wybudowali w zamian piękną świątynię pw. Podwyższenia Krzyża św. i św. Jadwigi wraz z zabudowaniami klasztornymi. Dzieło to uważane jest za perełkę baroku w Europie Środkowej. Te budynki stoją do dzisiaj, zachowane w bardzo dobrym stanie. W klasztorze od 1960 r. znajduje się zakład dla psychicznie chorych kobiet, a kościół jest użytkowany przez miejscową wspólnotę parafialną.

Co jeszcze cennego zachowało się po bitwie na Legnickich Polach?
- W muzeum przechowywane są kawałki zbroi rycerskiej oraz rekonstrukcje broni, jaką walczyli wówczas rycerze. Jest też jeszcze jeden skarb. W naszej świątyni w krzyżu, w głównym ołtarzu, znajdują się relikwie krzyża Chrystusa. Jeśli jest prawdą, że to te relikwie, które ofiarowała benedyktynom św. Jadwiga, to są to najstarsze relikwie krzyża w Polsce. Proszę w kilku słowach zachęcić czytelników „KnC” do odwiedzenia Legnickiego Pola i ewentualnie zaproponować, co jeszcze przy tej okazji ciekawego mogą zobaczyć na terenie diecezji legnickiej. - Oczywiście jako kustosz serdecznie zapraszam do Legnickiego Pola, aby tutaj chłonąć tę atmosferę naszej historii, a także zachwycić się piękną świątynią, w której na freskach można zobaczyć przebieg bitwy z Mongołami. Natomiast jeśli chodzi o inne zabytki, to takich na Dolnym Śląsku nie brakuje. Na pewno warto zwiedzić zamek w Legnicy, który również pochodzi z czasów bitwy. Jest także piękne sanktuarium maryjne w Krzeszowie wraz z zabudowaniami klasztornymi i kościołem św. Józefa. Na pewno warto odwiedzić też Lubomierz, gdzie znajduje się piękna stara świątynia. Jeszcze raz wszystkich czytelników „KnC” zapraszamy do Legnickiego Pola i do innych ważnych, pięknych miejsc naszej diecezji. Czekamy na wszystkich z ogromną radością.

■ Ks. Bogusław Wolański: BKNC – Króluj Nam Chryste (miesięcznik dla ministrantów), nr 1 z 2003

(c) 2006-2016 http://www.dlp90.pl