Dobre Pole pod Legnicą

Słów kilka o sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Legnickim Polu.

A4 – kierunek Zgorzelec – Jędrzychowice

   Tytuł wskazuje, że będzie kilka słów o sanktuarium. To dlaczego w pierwszym punkcie mowa o autostradzie A4 i kierunku w stronę granicy z Niemcami? Przyszło mi myśl, że jadąc tą autostradą w kierunku zachodnim można odwiedzić ciekawe sanktuaria. Pewnie nie wymienię wszystkich, ale choćby: Łagiewniki, Tyniec, klasztor Ojców Kamedułów na Bielanach w Krakowie, Piekary Śląskie, Góra św. Anny. Znalazłyby się jeszcze inne, ale te szczególnie przychodzą mi na myśl. Jednak zapraszam, pojedźmy dalej. Dojedziemy do Wrocławia i jeszcze jakieś 65 km. Mijamy zjazd na Prochowice i zaraz będzie kolejny na Koskowice. W tym momencie, gdy popatrzymy w lewo ujrzymy duże pole, wioskę i potężną świątynię. Zwłaszcza, przy pięknej pogodzie, robi to niesamowite wrażenie. Mało kto wie, że to kościół Podwyższenia Krzyża św. i św. Jadwigi. Stoi on we wsi Legnickie Pole. To właśnie tu 9 kwietnia 1241 r. rozegrała się wielka i znacząca bitwa, a na czele rycerstwa polskiego stał książę Henryk Pobożny.
   Podczas pielgrzymki do Polski w 1997 r. do Legnicy zawitał Ojciec Święty Jan Paweł II. Ołtarz polowy na potrzeby odprawienia Eucharystii został wybudowany na poradzieckim lotnisku. Zaprojektowano go tak, by Papież cały czas wzrokiem mógł obejmować miejsce wielkiej bitwy. To wydarzenie znalazło należne miejsce w jego legnickiej homilii: „Wasza diecezja jest młoda, ale chrześcijaństwo na tych ziemiach ma swoją długą i bogatą tradycję. Pamiętamy, że Legnica to miejsce historyczne - miejsce, na którym książę piastowski Henryk Pobożny, syn św. Jadwigi, stawił czoło najeźdźcom ze Wschodu - Tatarom - wstrzymując ich groźny pochód ku Zachodowi. Z tego powodu, choć bitwa była przegrana, wielu historyków uznaje ją za jedną z ważniejszych w dziejach Europy. Ma ona również wyjątkowe znaczenie z punktu widzenia wiary. Trudno określić, jakie motywy przeważały w sercu Henryka - chęć obrony ojczystej ziemi i udręczonego ludu, czy też wola powstrzymania wojsk mahometańskich zagrażających chrześcijaństwu. Wydaje się, że te motywy były nierozłączne. Henryk, oddając życie za powierzony jego władzy lud, równocześnie oddawał je za wiarę Chrystusową. I to był znamienny rys jego pobożności, którą ówczesne pokolenia dostrzegały i zachowały jako przydomek”.

„Pamięć i tożsamość” – bł. Jan Paweł II

   Warto wspomnieć również ostatnią książkę bł. Jana Pawła II pt. „Pamięć i tożsamość”, która została opublikowana w 2005 r. Jest ona owocem spotkań Papieża z intelektualistami. Rozważali oni wówczas ważne kwestie dotyczące życia społecznego. Ojciec Święty dwukrotnie wspomina w niej Bitwę pod Legnicą, ukazując jej wielką wagę dla Europy. Najpierw napisał: „my, Polacy, współtworzyliśmy zatem Europę, uczestniczyliśmy w rozwoju naszego kontynentu, broniąc go również zbrojnie. Wystarczy przypomnieć choćby bitwę pod Legnicą (1241 r.), gdzie Polska zatrzymała najazd Mongołów na Europę”. W dalszej części wywodu, analizując historię Polski, dochodzi do wieku XVIII, określając ten okres jako czas upadku: „Polacy pozwolili zniszczyć dziedzictwo Jagiellonów, Stefana Batorego i Jana III Sobieskiego. Nie można zapomnieć o tym, że jeszcze pod koniec XVII wieku właśnie Jan III Sobieski ocalił Europę przed zagrożeniem otomańskim w bitwie pod Wiedniem (1683). To było zwycięstwo, które oddaliło od Europy niebezpieczeństwo na długi czas. W pewnym sensie powtórzyło się pod Wiedniem to, co wydarzyło się w XIII wieku pod Legnicą. W XVIII wieku Polacy zawinili tym, że nie ustrzegli dziedzictwa, którego ostatnim obrońcą był zwycięzca spod Wiednia”.

Henryk Pobożny

   Głównym bohaterem bitwy legnickiej był Henryk II Pobożny, który urodził się między 1196 a 1204 r., jako jeden z synów Henryka Brodatego i św. Jadwigi. Potrzeba politycznego zbliżenia z Czechami zdecydowała o zawartym około 1218 r. małżeństwie Henryka z Anną, córką króla czeskiego Przemysława Ottokara I. Anna okazała się wierną i oddaną towarzyszką życia. Związek trwający ponad dwadzieścia lat zaowocował licznym potomstwem. Po śmierci ojca w 1238 r. Henryk Pobożny objął samodzielne rządy. Zgodnie z wolą swego ojca, starał się zachować dobre relacje z cesarzem, jednocześnie podjął próbę wspierania papieża. Zaowocowało to bardzo dobrymi relacjami z wyższym duchowieństwem na Śląsku i w całym kraju. Książę nie szczędził przyznawania licznych dóbr na rzecz Kościoła i ustanawiania licznych fundacji. Był dobrodziejem dla cystersów i franciszkanów.
   Henryk II Pobożny stanął na czele obrony Europy przed najazdem Mongołów. Pierwsze wieści o ich najeździe dotarły na Śląsk w grudniu 1240 r., po zdobyciu przez nich stolicy Rusi, Kijowa. Okrucieństwo i błyskawiczne metody walki wroga budziły powszechne przerażenie. Dwa miesiące później ich hordy stały już w Sandomierzu i przedostały się do Krakowa. Henryk Pobożny rozpoczął intensywne przygotowania do obrony. Nakazał poprawienie i umocnienie murów oraz wałów zamkowych we Wrocławiu i w Legnicy. Zwrócił się o pomoc do zakonów rycerskich i poprosił papieża
o zorganizowanie odsieczy.
   Po różnych potyczkach wojska mongolskie dotarły pod Wrocław. Umocniony zamek nie został jednak zdobyty. Oblężonych wspierał modlitwami obecny patron tego miasta bł. Czesław Odrowąż. Z Wrocławia mongolska armia ruszyła dalej na zachód. Wobec zniszczeń i masowej niewoli, Henryk Pobożny stanął do bitwy z Mongołami. Jego rycerstwo, wsparte posiłkami zakonnymi templariuszy i Krzyżaków, zagrodziło mongolski pochód na Dobrym Polu pod Legnicą (po wojnie nazwę zmieniono na Legnickie Pole). Henryk Pobożny oczekiwał znacznej pomocy od swego szwagra Wacława, króla czeskiego, który w dniu 9 kwietnia 1241 r. znajdował się o jeden dzień drogi od miejsca bitwy, w rejonie zamku Świny koło Bolkowa. Wiedząc o tym, Mongołowie pospiesznie dążyli do bitwy. Mogła to być bitwa zwycięska dla polskiego rycerstwa, które w ataku zniszczyło pierwszy rzut mongolskiej armii. Jednak zastosowanie różnych metod sztuki wojennej oraz gazu paraliżującego, pozwoliło Mongołom osiągnąć przewagę. Lekka konnica mongolska, zdolna do szybkich manewrów, zadecydowała o kolejnym ich zwycięstwie. Henryk Pobożny zginął na polu bitwy. Najpierw, w momencie, kiedy podnosił miecz do uderzenia, został pchnięty dzidą w bok. Kiedy upadł na ziemię, Mongołowie zawlekli go jako jeńca do swego wodza Ordu. Kiedy nie ukorzył się przed nim i nie padł na kolana, ścięli go. Zamku legnickiego jednak nie zdobyto. Po bitwie Mongołowie nie poszli dalej na zachód, ale skręcili na południe w kierunku Moraw, które straszliwie złupili.
   Księżna Anna wraz ze św. Jadwigą, po otrzymaniu wiadomości o śmierci Henryka Pobożnego, szybko przybyły na miejsce bitwy. Odnalazły ciało Henryka. Pozbawione głowy, rozpoznały po sześciu palcach u jednej ze stóp. Orszakiem pogrzebowym przewieziono je do Wrocławia, gdzie pochowane zostało w kościele św. Jakuba w sarkofagu przykrytym rzeźbioną płytą, na której książę przedstawiony jest jako obrońca wiary i poddanych.

Świątynia na Dobrym Polu

   Pierwszą budowlą sakralną, która stanęła na miejscu bitwy był kościół Świętej Trójcy i Najświętszej Maryi Panny. Powstał on w XIV w. Został wzniesiony, według tradycji, w miejscu znalezienia zwłok księcia Henryka Pobożnego. Możliwe, że fundatorem był propagator kultu św. Jadwigi książę brzeski Ludwik I. Kościół był ośrodkiem kultywowania pamięci bitwy z Mongołami z 1241 r. i jej bohaterów. W rocznicę wydarzenia przybywały tutaj pielgrzymki, odprawiano Msze święte oraz wygłaszano stosowne, okolicznościowe kazania. Z przekazów pisanych wiadomo, iż świątynia ozdobiona była malowidłami o tematyce związanej z bitwą. Przez lata używana była na przemian przez katolików, protestantów i prawosławnych. Od 1961 r. w obiekcie tym, po pracach remontowych i adaptacyjnych, działa Muzeum Bitwy Legnickiej. Jest ono oddziałem Muzeum Miedzi w Legnicy.
   Drugim znaczącym obiektem na polu bitwy był klasztor Benedyktynów zbudowany w latach 1723-1726. Kompleks klasztorny składa się z dwóch czteroskrzydłowych budynków, z wewnętrznymi dziedzińcami, połączonych wspólnym traktem wschodnim, rozdzielonych bryłą wzniesionego później kościoła, stanowiącego centralny element całej kompozycji. Różne były losy zabudowań klasztornych na przestrzeni wieków. Po II wojnie światowej obiekt zajmowały wojska sowieckie, część budynków pełniła rolę szpitala. W 1963 r. rozpoczęto adaptację zespołu poklasztornego na potrzeby Domu Pomocy Społecznej, który funkcjonuje do dnia dzisiejszego. Obecnie w zakładzie przebywa kilkaset chorych psychicznie kobiet.
   Najważniejszym obiektem sakralnym wzniesionym na miejscu bitwy jest kościół Podwyższenia Krzyża św. i św. Jadwigi. Prace przy wznoszeniu świątyni trwały od 1727 do 1731 r. Poświęcenie nastąpiło 10 sierpnia 1738 r. Wzniesiona na planie wypukło-wklęsłym, fasada kościoła, wyraźnie cofnięta w głąb w stosunku do skrzydeł klasztoru, sprawia wrażenie klamry spinającej oba skrzydła. Na ścianie świątyni znajdują się trzy posągi: św. Jadwigi, św. Benedykta i św. Scholastyki. Szczyt fasady wieńczy pozłacany krzyż św. Benedykta w promienistej glorii, wielbiony przez dwa anioły. Wielkim skarbem tej świątyni są malowidła znajdujące się w jej wnętrzu, które wykonane zostały przez Kosmasa Damiana Asama z Monachium (1686-1739). Przedstawiają różne sceny, m.in. związane z bitwą pod Legnicą. Można tam zobaczyć sceny znalezienia przez księżną Annę zwłok księcia Henryka i odnalezienia relikwii Krzyża św. przez matkę cesarza Konstantyna – cesarzową Helenę. Można również podziwiać scenę wywyższenia Najświętszej Maryi Panny, czy też sceny związane ze śmiercią krzyżową Chrystusa. Nie brakuje również scen związanych z historią św. Benedykta, czy też innych świętych, jak np. Wojciecha czy Małgorzaty. Centralne miejsce w ołtarzu zajmuje obraz ze sceną znalezienia ciała Henryka Pobożnego, autorstwa Franciszka de Backera, namalowany w 1728 r.
   Warto również wspomnieć, że w krzyżu, w głównym ołtarzu, przechowywane są relikwie krzyża Chrystusa. Jeśli jest prawdą, że to te relikwie, które ofiarowała Benedyktynom św. Jadwiga, to są to najstarsze relikwie krzyża w Polsce. W świątyni znajdują się także relikwie św. Jadwigi.

Warto przyjechać

   To skromne i skrótowe przedstawienie tego ważnego miejsca jest zarazem zaproszeniem do odwiedzenia sanktuarium w Legnickim Polu. Dumą diecezji legnickiej jest znane Sanktuarium Maryjne w Krzeszowie, nazywane Perłą Europejskiego Baroku. Jednak, jak widać, nie brakuje również innych miejsc o wielkim znaczeniu historycznym i tak bardzo docenionych przez bł. Jana Pawła II. Legnickie Pole jest miejscem chętnie odwiedzanym przez pielgrzymów z Polski, ale także z innych krajów europejskich. Biskup Legnicki Stefan Cichy podjął niedawno starania, by tę piękną świątynię podnieść do godności bazyliki mniejszej. Wszystko wskazuje na to, że w niedługim czasie stanie się to faktem. Niedawno, bo w kwietniu 2013 r., podjęto również decyzję, że Biskup Legnicki podjął decyzję, że zwróci się z prośbą do Konferencji Episkopatu Polski o zgodę na podjęcie starań o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego księcia Henryka II Pobożnego. Te działania tym bardziej mobilizują do odwiedzenia tego miejsca, położonego tak blisko autostrady A4.

Przy pisaniu opracowania korzystałem z:
1. Jan Paweł II, Pamięć i tożsamość, Kraków 2005.
2. Henryk Pobożny i Księżna Anna – władcy Śląska, S.A. Potycz (red.), Legnica 2011.
3. Legnickie Pole, Wydawnictwo Edytor, Legnica 2005.
4. B. Wolański, Bitwa w obronie chrześcijaństwa i Europy (www.ministranci.pl 2003).

■ ks. Bogusław Wolański: tekst napisany dla Wydawnictwo Duszpasterstwa Rolników we Włocławku do: Kalendarza Rolników na 2014 rok

(c) 2006-2016 http://www.dlp90.pl