O św. Stefanie – pierwszym królu Węgier

   Gościem wrześniowego spotkania w Duszpasterstwie Ludzi Pracy ’90 w Legnicy była dr Anna Sutowicz, historyk średniowiecza z Wrocławia. Przedstawiła wykład „ Święty Stefan – współtwórca chrześcijańskiej Europy”.

   Anna Sutowicz rozpoczęła wystąpienie od przypomnienia, że w 1001 roku papież Sylwester II zgodził się na zadośćuczynienie prośbie księcia węgierskiego Stefana i wysłał mu koronę królewską. W średniowiecznej Europie był to akt wielkiej wagi, oznaczający nie tylko wprowadzenie władcy i jego państwa w rodzinę najsilniejszych państw Europy, ale przede wszystkim ścisłe związanie go z dziejami Kościoła. Koronacja ta otworzyła nowe tysiąclecie, stając się dobrą wróżbą dla chrześcijańskiej Europy.

Kim był król Stefan?

   Urodził się w rodzinie księcia węgierskiego Gejzy jako potencjalny następca tronu. Jego ojciec był spadkobiercą swych wielkich przodków, którzy ongiś wprowadzili wojujące plemię Węgrów w dolinę Panonii, gdzie osiedli się, uważając siebie za dziedziców tej ziemi, należącej podobno niegdyś do Hunów. Chrzest książąt Gejzy i jego syna Waika, któremu nadano imię pierwszego męczennika Szczepana, odbył się w obrządku rzymskokatolickim, choć bliskość patriarchatów wschodnich mogła kusić potęgą tradycji. Jednak geniusz tego protoplasty węgierskich władców polegał na owym dalekosiężnym spojrzeniu w przyszłość ze zrozumieniem kluczowej roli, jaką przyjdzie odegrać Kościołowi katolickiemu w nadchodzącym tysiącleciu. Brzemienna dla Węgier w skutki polityczne i cywilizacyjne decyzja zaciążyła jednak najmocniej na życiu przyszłego króla Stefana. Na przełomie X i XI wieku znalazł się on pod wpływem idei budowy nowej chrześcijańskiej Europy, która narodziła się w umyśle cesarza Ottona III. W ten sposób w kręgu władców zaangażowanych w realizację planów wyrażonych m.in. podczas Zjazdu Gnieźnieńskiego znaleźli się zarówno Bolesław Chrobry, jaki książę węgierski.

Wzór dla pokoleń

   Św. Stefan zachował się w tradycji węgierskiej przede wszystkim jako dobry król, dbały o sprawy poddanych. Wiadomo o nim, że był bardzo pokorny i chętnie sam opiekował się ubogimi i potrzebującymi. W czasach, gdy władza królewska potrzebowała autorytetu siły, bo dziedziczyła spadek po wiekach barbarzyńskiej walki o przetrwanie plemienia, taka postawa „niekrólewska”, świadczyła dobitnie o pełnym zrozumieniu nauk Chrystusowych, stał się on wzorem dla późniejszych pokoleń władców XIII-wiecznych, dla których szlachectwo urodzenia było przede wszystkim nakazem pokory i miłości bliźniego.

Rys religijności

   Najmocniejszym jednak rysem religijności króla węgierskiego wydaje się jego nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny. Powierzył on Węgrów opiece Najświętszej Maryi Panny, nadając im tym samym swego rodzaju testament tożsamości narodowej.
   Święci poważnie traktują swoje obowiązki. Pogłębiona wiara zaś łatwiej znosi cierpienie. Dlatego żywoty tak chętnie podkreślają tragedię św. Stefana po stracie jedynego z synów, który dożył wieku dorosłego. Cieszył on starzejącego się króla wielką nadzieją na dobre rządy, mające być kontynuacją życia ojca. Królewicz Emeryk był bowiem bardzo zdolnym młodym człowiekiem i jak ojciec pobożny i hojny dla Kościoła. W tajemniczych okolicznościach zginął jednak podczas polowania nie ukończywszy jeszcze 20 lat. Zgasła nadzieja na przedłużenie rodu, a w czasach przedchrześcijańskich zdarzenie takie traktowano jako hańbę i znak nieprzychylności niebios.
   Pod koniec życia dotknięty chorobą król Stefan uprosił sobie podobno czas śmierci. A była to łaska świadcząca w średniowieczu najdobitniej o szczególnej zażyłości świętego z Bogiem, Panem życia i śmierci. Św. Stefan umarł w dzień Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w 1034 r.
   Która z jego zasług jest ważniejsza: czy owa decyzja wkroczenia w dzieje cywilizacji chrześcijańskiej czy wzór świętości? Tę tajemnicę zna tylko Bóg. Lecz czy jedną można oddzielić od drugiej bez uszczerbku dla prawdy o życiu króla Stefana?

Cały wykład można wysłuchać na stronie: www.dlp90.pl lub www.legnica.fm

■ AP – artykuł ukazał się w "Niedzieli" nr 41 z 12.10.2014 r.
Wykład został wygłoszony także w Katolickim Liceum Ogólnokształcącym w Legnicy (12 września 2014 r.)

(c) 2006-2017 http://www.dlp90.pl