Jan Paweł II – budowniczy mostów wolności we wschodniej i środkowej Europie

   Tegoroczny Dzień Papieski obchodzony będzie w dniu 11 października pod hasłem: „Papież wolności”. W niedzielę 4 października czytany był list pasterski Episkopatu Polski na ten temat. W tym roku mija 20 lat od odzyskania wolności przez wiele krajów wschodniej i środkowej Europy.

   W St. Marienthal, niedaleko Zittau, 7 listopada 2008 r. miało miejsce odsłonięcie pomnika Jan Pawła II i krótka sesja naukowa poświęcona Papieżowi jako budowniczemu mostów. Mowa była o mostach pokoju, wolności i pojednania. Biskup Legnicki mówił o budowaniu mostów wolności we wschodniej i środkowej Europie. Dziś pragnie przedstawić poszerzoną polską wersję swego referatu.

   W 1998 r. w Wydawnictwie Bertelsmann ukazało sie niemieckie tłumaczenie książki Kena Folleta Die Brücken der Freiheit (ang. tytuł Mosty wolności). Autor opowiada w niej historię bohatera Mc Ash, który w XVIII w. wyzwolił się z niewolnictwa w kopalni w Szkocji, stał się przywódcą powstania w Londynie i po osądzeniu został sprzedany jako niewolnik do Ameryki. Można by napisać o wiele większą książkę o Papieżu Janie Pawle II pod tytułem Mosty wolności we wschodniej i środkowej Europie, i pokazać, jak Kardynał Wojtyła, a później Papież Jan Paweł II doświadczał braku wolności tak w swojej ojczyźnie, jak w sąsiednich krajach i jak budował mosty wolności w krajach wschodniej i Środkowej Europy przez swoje słowa i odwiedziny tych krajów.

1. Doświadczenia braku wolności w Polsce i w innych krajach Europy wschodniej i środkowej.

   Człowiek, ksiądz, biskup i kardynał Karol Wojtyła doświadczał często w swojej ojczyźnie braku wolności. Przymusowa praca i tajne studia podczas II wojny światowej, uwięzienie księży i świeckich, kasacja wydziałów teolo¬gicznych na uniwersytetach w Krakowie i Warszawie w 1954 to niektóre znaki tego. Do tego doszła jeszcze cenzura książek i czasopism, zakaz stowarzyszeń i organizacji, zakaz budownictwa kościelnego (np. Nowa Huta), zakaz albo ograniczenia urządzania procesji (przez wiele lat prosił Biskup i Kardynał Wojtyła zarząd miasta w Krakowie o zezwolenie na prowadzenie procesji Bożego Ciała z Katedry na Wawelu na Rynek Główny i nie otrzymał takiego zezwolenia. Takie zezwolenie zostało podane do wiadomości w czasie wizyty papieskiej w Krakowie w roku 1979 i zostało przyjęte przez lud Boży z wielką radością.

   Od 1957 r. kopia obrazu MB Częstochowskiej, poświęcona przez Papieża Piusa XII, odwiedzała kościoły parafialne i filialne Polski. Dnia 4 września 1966 r. „zaaresztowano” kopię obrazu, która miała nawiedzić Katowice i przemocą została przewieziona przez milicję na Jasną Górę i tam przez sześć lat była strzeżona dzień i noc1 . W 1972 r. udało się ks. Wójcikowi z diecezji sandomierskiej „ukraść” tę kopię i przywieźć ją do diecezji (został zrealizowany film na ten temat pt. Ksiądz złodziej). Do dziś kopia ta odwiedza dalej polskie miasta i wioski. Obecnie po diecezji sandomierskiej nawiedza ona archidiecezję łódzką.

   Wolność słowa, wolnego działania i zrzeszania się była często także w innych krajach bloku wschodniego zagrożona. Np. Kardynał Wojtyła nie mógł koncelebrować na pogrzebie Kardynała Stefana Trochty w Litomierzycach 16 kwietnia 1974 r. Uczestniczył we Mszy św. i przyjął Komunię św.2 . Lepiej było w NRD, gdzie 20 września 1975 r. odwiedził Crostwitz i mógł przeżyć spotkanie z Serbołużyczanami3 . Wtedy Kardynał Wojtyła był trzy dni w NRD i odwiedził także Görlitz, Budziszyn, Naumburg, Erfurt. W tym ostatnim mieście brał udział w pielgrzymce diecezjalnej4 .

2. Wolność w przemówieniach i pismach papieża Jana Pawła II, w szczególności dot. wschodniej i środkowej Europy.

   Podczas Mszy św. w Gnieźnie 3 czerwca 1979 r. Papież mówił o narodach słowiańskich: „dobrze, że widzę tutaj przed oczyma ten napis: Otce... w siostrzanym języku, w języku św. Wojciecha: Pamatuj Otče na své české deti. Niegdyś te bliskie sobie słowiańskie języki brzmiały jeszcze podobniej. Historia językoznawstwa wykazuje to, jak rosły ze wspólnego pnia słowiańszczyzny, ze wspólnego pnia chrześcijaństwa, pnia Wojciechowego. Pamatuj Otče na své české deti. Nie może ten papież, który nosi w sobie spuściznę Wojciechową, zapomnieć tych dzieci! I nie możemy my wszyscy, drodzy bracia i siostry, którzy nosimy w sobie to samo Wojciechowe dziedzictwo, zapomnieć tych naszych braci! Kiedy dzisiaj, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego Roku Pańskiego 1979, sięgamy do tych fundamentów, nie możemy nie słyszeć – obok języka naszych praojców – także innych języków słowiańskich i pobra¬tymczych, którymi wówczas zaczął przemawiać szeroko otwarty wieczernik dziejów…”.

   W liście do młodych z 31 marca 1985 r. pokazał krótko, co wolność oznacza: „Chrystusowe słowa «poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli» stają się istotnym programem. (…) Prawda zaś ma służyć wolności: młodzi mają także spontaniczne pragnienie wolności. A co to znaczy być wolnym? To znaczy: umieć używać swej wolności w prawdzie – być – „prawdziwie” wolnym. Być prawdziwie wolnym – to nie znaczy, stanowczo nie znaczy: czynić wszystko, co mi się podoba, na co mam ochotę. Wolność zawiera w sobie kryterium prawdy, dyscyplinę prawdy. Bez tego nie jest prawdziwą wolnością. Jest zakłamaniem wolności. Być prawdziwie wolnym – to znaczy: używać swej wolności dla tego, co jest prawdziwym dobrem. W dalszym ciągu więc: być prawdziwie wolnym – to znaczy: być człowiekiem prawego sumienia, być odpowiedzialnym, być człowiekiem „dla drugich”. (n. 13)

   Długo można mówić o filarach mostów wolności. Tymi filarami są encykliki Jana Pawła II. Wymienię tylko jedną: encyklikę Centesimus Annus z 1991 r. wydaną w stulecie encykliki Rerum nova rum Leona XIII. Rozdział III tej encykliki nosi tytuł Rok 1989. Był to rok okrągłego stołu i pierwszych demokratycznych wyborów w Polsce, rok upadku muru berlińskiego i rok aksamitnej rewolucji w Pradze.

   W pkt. 22 wspomnianej encykliki Papież pisze: „Na tle opisanej tu sytuacji w świecie, która została już obszernie przedstawiona w encyklice Sollicitudo rei socialis, można docenić znaczenie nieoczekiwanych i wiele obiecujących wydarzeń ostatnich lat. Ich punktem kulminacyjnym były niewątpliwie wydarzenia roku 1989 w krajach Europy środkowej i wschodniej, ale obejmują one okres dłuższy i szerszy horyzont geograficzny”. W pkt. 25 Jan Paweł II podkreśla: „Wydarzenia roku 1989 są przykładem zwycięstwa woli dialogu i ducha ewangelicznego w zmaganiach z przeciwnikiem, który nie czuje się związany zasadami moralnymi: są zatem przestrogą dla tych, którzy w imię realizmu politycznego chcą usunąć z areny politycznej prawo i moralność. Nie ulega wątpliwości, że walka, która doprowadziła do przemian roku 1989, wymagała wielkiej przytomności umysłu, umiarkowania, cierpień i ofiar. W pewnym sensie zrodziła się ona z modlitwy i z pewnością byłaby nie do pomyślenia bez nieograniczonego zaufania Bogu, który jest Panem historii i sam kształtuje serce człowieka. Łącząc własne cierpienia za prawdę i za wolność z cierpieniem Chrystusa na Krzyżu, człowiek może dokonać cudu pokoju i uczy się dostrzegać wąską nieraz ścieżkę pomiędzy małodusznością, która ulega złu, a przemocą, która chce je zwalczać, a w rzeczywistości je pomnaża.

   Nie można jednak pomijać niezliczonych uwarunkowań, w których urzeczywistnia się wolność pojedynczego człowieka: to prawda, że wpływają one na wolność, ale nie determinują jej do końca; ułatwiają albo utrudniają korzystanie z niej, ale nie mogą jej zniszczyć. Lekceważenie natury człowieka, stworzonego dla wolności, jest nie tylko niedozwolone z punktu widzenia etycznego, ale i praktycznie niemożliwe. Gdzie organizacja społeczeństwa ogranicza czy wręcz eliminuje sferę wolności, przysługującej obywatelom, tam życie społeczne ulega stopniowemu rozkładowi i zamiera”.

   W pkt. 26 tej encykliki czytamy: „Wydarzenia roku 1989, które rozgrywały się głównie w krajach wschodniej i środkowej Europy, mają znaczenie uniwersalne, ponieważ ich pozytywne i negatywne konsekwencje dotyczą całej rodziny ludzkiej. Następstwa te nie mają charakteru mechanicznego ani fatalistycznego, stanowią raczej okazje, w których ludzka wolność może współpracować z miłosiernym planem Boga działającego w historii“.

   O znaczeniu wolności mówił Papież w kazaniu we Wrocławiu, 1 czerwca 1997 r., podczas 46 Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego. Po cytacie z Listu do Galatów «Do wolności Chrystus nas wyzwolił» (Ga 5,1) Papież podkreślał, że tematem tego Kongresu Eucharystycznego jest wolność, i po¬wiedział: „Zwłaszcza tutaj, w tej części Europy, przez długie lata boleśnie doświadczanej zniewoleniem totalitaryzmu nazistowskiego i komunistycznego, wolność ma szczególny smak. Już samo słowo «wolność» wywołuje tutaj mocniejsze bicie serca. Z pewnością dlatego, iż w minionych dziesięcioleciach trzeba było za nią płacić bardzo wysoką cenę. Głębokie są rany, które po tamtej epoce pozostały w duszach ludzkich. Wiele jeszcze czasu upłynie, zanim się zabliźnią.

   Kongres zachęca nas aby spojrzeć na wolność człowieka w perspektywie Eucharystii. Śpiewamy w hymnie kongresowym: «Ty zostawiłeś nam dar Eucharystii, by ład wewnętrznej tworzyć wolności». Jest to bardzo istotne stwierdzenie. Mówi się o «ładzie wolności». Tak, prawdziwa wolność wymaga ładu. Ale o jaki ład tutaj chodzi? Chodzi przede wszystkim o ład moralny, ład w sferze wartości, ład prawdy i dobra. W sytuacji pustki w dziedzinie wartości, gdy w sferze moralnej panuje chaos i zamęt – wolność umiera, człowiek z wolnego staje się niewolnikiem – niewolnikiem instynktów, namiętności, czy pseudowartości”.

   Po Wrocławiu Jan Paweł II odwiedził inne miasta. Dnia 3 czerwca 1997 r. był w Gnieźnie. Tam mówił: „Czyż nie można powiedzieć, że po upadku jednego muru, tego widzialnego, jeszcze bardziej odsłonił się inny mur, niewidzialny, który nadal dzieli nasz kontynent – mur, który przebiega przez ludzkie serca? Jest on zbudowany z lęku i agresji, z braku zrozumienia dla ludzi o innym pochodzeniu, kolorze skóry, przekonaniach religijnych, z egoizmu politycznego i gospodarczego oraz z osłabienia wrażliwości na wartość życia ludzkiego i godność każdego człowieka. Nawet niewątpliwe osiągnięcia ostatniego okresu na polu gospodarczym, politycznym i społecznym nie przesłaniają istnienia tego muru. Jego cień kładzie się na całej Europie. (...) Od grobu św. Wojciecha pytam więc, czy wolno nam odrzucić prawo chrześcijańskiego życia, które głosi, że tylko ten przynosi owoc obfity, kto obumiera dla wszystkiego, co nie Boże, kto dla dobra braci obumiera, jak ziarno rzucone w ziemię? Tu, z tego miejsca, powtarzam wołanie z początku mego pontyfikatu: otwórzcie drzwi Chrystusowi! W imię poszanowania praw człowieka, w imię wolności, równości, braterstwa, w imię międzyludzkiej solidarności i miłości, wołam: nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi! Człowieka nie można zrozumieć bez Chrystusa. Dlatego mur, który wznosi się dzisiaj w sercach, mur, który dzieli Europę, nie runie bez nawrotu ku Ewangelii. Bez Chrystusa nie można bowiem budować trwałej jedności. «Nie można tego robić odcinając się od tych korzeni, z których wyrosły [narody i kultury] Europy i od wielkiego bogactwa kultury duchowej minionych wieków». Jakże można liczyć na zbudowanie «wspólnego domu» dla całej Europy, jeśli zabraknie cegieł ludzkich sumień wypalonych w ogniu Ewangelii, połączonych spoiwem solidarnej miłości społecznej będącej owocem miłości Boga?”

   W polskim Parlamencie w Warszawie 11 czerwca 1999 r. powiedział: „Kościół przestrzega przed redukowaniem wizji zjednoczonej Europy wyłącznie do jej aspektów ekonomicznych, politycznych i przed bezkrytycznym sto¬sunkiem do konsumpcyjnego modelu życia. Nową jedność Europy, jeżeli chcemy, by była ona trwała, winniśmy budować na tych duchowych wartościach, które ją kiedyś ukształtowały, z uwzględnieniem bogactwa i różnorodności kultur i tradycji poszczególnych narodów. Ma to być bowiem wielka Europejska Wspólnota Ducha. Również w tym miejscu ponawiam mój apel, skierowany do Starego Kontynentu: «Europo, otwórz drzwi Chrystusowi! » (...) Przypadająca w tym roku sześćdziesiąta rocznica wybuchu drugiej wojny światowej i dziesiąta rocznica wydarzeń, o których wspominaliśmy, winna stać się okazją dla wszystkich Polaków do refleksji nad darem wolności «danej» i jednocześnie «zadanej». Wolności wymagającej nieustannego wysiłku w jej umacnianiu i odpowiedzialnym przeżywaniu. Niech wspaniałe świadectwa miłości Ojczyzny, bezinteresowności i heroizmu, jakich mamy wiele w naszej historii, będą wyzwaniem do zbiorowego poświęcenia wielkim narodowym celom, gdyż «najwspanialszym wypełnieniem wolności jest miłość, która urzeczywistnia się w oddaniu i służbie» (Redemptor hominis, 21)”.

3. Spotkania papieża Jana Pawła II z wolnymi ludźmi wschodniej i środkowej Europy po roku 1989

   Swój własny kraj mógł Jan Paweł II odwiedzić osiem (dziewięć) razy: trzy razy pod rządami komunistycznymi i pięć (sześć) razy odwiedził wolną ojczyznę. Były to lata 1979, 1983, 1987 oraz lata 1991 (dwukrotnie), 1995, 1997, 1999 i 2002. Na Jasnej Górze mówił „Tu zawsze byliśmy wolni”.

   Papież wielu ludziom w Polsce i w innych krajach podał swoje ręce.

   Inne kraje Europy wschodniej i środkowej mógł jako Papież odwiedzić dopiero po 1989 r. Najpierw był w Czechosłowacji (21-22 kwietnia 1990 r.). W czasie tych odwiedzin zaznaczył, że jest to pierwsza wizyta papieża w ciągu ponad tysiącletniej historii chrześcijaństwa na tej ziemi. W czasie spotkanie z kapłanami, zakonnikami i zakonnicami oraz zaangażowanym laikatem w katedrze św. Wita w dniu 21 kwietnia 1990 r. mówił, że była ona Kościołem milczenia i dodawał odwagi, aby budować Kościół w wolnym kraju.

   Często mówił Papież w tych krajach o wolności. Na Węgrzech był od 16 do 20 sierpnia 1991 r. W przemówieniu przed Parlamentem w Budapeszcie był Bogu wdzięczny, że ten naród osiągnął prawdziwą wolność. Kraj ten odwiedził po raz drugi 6 i 7 września 1996 r.

   Najtrudniejsza była sytuacja Kościoła w Albanii. Podczas krótkich odwiedzin 25 kwietnia 1993 r. Papież wyświęcił dla tego kraju czterech biskupów. Orędzie do narodu albańskiego wygłoszone w Tiranie 25 kwietnia zatytułował „Wolność jest darem i zadaniem dla wszystkich”. W przemówieniu tym powiedział, że są młodą demokracją, która po długich i ciemnych latach dyktatury i walczącego ateizmu, przeżywa wolność.

   W przemówieniach wygłaszanych przy każdej wizycie w krajach wschodniej i środkowej Europy często można znaleźć słowa o wolności. Wyliczam tu tylko dalsze wizyty papieża w krajach wschodniej i środkowej Europy:
- W dniach od 4 do 10 września 1993 r. odwiedził Jan Paweł II Litwę, Łotwę, Estonię5 .
- Dniami jego wizyty w Zagrzebiu były 10 i 11 września 1994 r.6
- Od 20 do 22 maja 1995 r. odwiedził Republikę Czeską7 .
- Słowację odwiedził dwa razy: od 30 czerwca do 3 lipca 1995 r. i od 11 do 14 września 2003 r..
- Także dwa razy był Papież w Słowenii: pierwszy raz od 17 do 19 maja 1996 r. i drugi raz w dniu 19 września 1999 r.
- W dniach 12 i 13 kwietnia 1997 r. Jan Paweł II odwiedził Sarajewo.
- Chorwację odwiedził także dwa razy: od 2 do 4 października 1998 r. i od 5 do 9 czerwca 2003 r..
- W roku 1999 mógł Jan Paweł II być w Rumunii. Wizyta ta miała miejsce w dniach od 7 do 9 maja.
- Bardzo owocna była wizyta Papieża na Ukrainie. Obyła się ona w dniach od 23 do 27 czerwca 2001 r.
- W Bułgarii był Jan Paweł II od 23 do 26 maja 2002 r. Do bułgarskiej młodzieży mówił 26 maja 2002 r.: „Budowanie społeczeństwa, w którym każda osoba może znaleźć swoje własne miejsce i jej godność i wolność są uznawane i akceptowane, zależy także od Was”.
- W niedzielę, dnia 22 czerwca 2003 r., był Jan Paweł II w mieście Banja Luka (Bośnia i Hercegowina), gdzie przeprowadził beatyfikację Ivana Merza8 .

   Szczególne znaczenie miała obecność papieża przy Bramie Brandenburskiej w Berlinie 23 czerwca 1996 r. W przemówieniu Papież powtarzał słowa: człowiek jest powołany do wolności. Papież mówił wtedy: „Mury i złowieszcze granice rozdzieliły ludzi. W tej sytuacji Brama Brandenburska stała się w 1989 r. świadkiem dnia, w którym ludzie zerwali i odrzucili jarzmo ucisku. Zamknięta Brama Brandenburska stała tu jako symbol podziału; kiedy wreszcie została otwarta, stała się symbolem jedności i oznaką, że wypełniono zapis konstytucji, mówiący o dążeniu do zjednoczenia Niemiec wolnych i suwerennych. Tak więc można powiedzieć, że Brama Brandenburska stała się bramą wolności.

   Czuję się zobowiązany, by w tym tak historycznym miejscu, skierować gorący apel o wolność – do Was wszystkich, do tutaj obecnych, do narodu niemieckiego, do Europy, która też powołana jest do jedności w wolności. Niech ten apel dotrze również do narodów, którym do dziś odmawia się prawa do samostanowienia, do tych licznych narodów, a jest ich doprawdy wiele, w których nie są gwarantowane podstawowe swobody jednostki ludzkiej, wiary i sumienia, a także wolność polityczna.(…)

   Człowiek jest powołany do wolności. (…) Jeżeli ktoś doświadczył miłości doświadczył również wolności. Człowiek w miłości przekracza siebie samego, wyzwala się, ponieważ zależy mu na innym człowieku, ponieważ pragnie, by życie drugiego człowieka było udane. Padają wówczas bariery egoizmu i człowiek odnajduje radość wspólnego działania dla wyższych celów. Szanujcie godność człowieka od pierwszych chwil jego ziemskiej egzystencji aż do ostatniego tchnienia! Niezmiennie pamiętajcie o słowach, które w waszej konstytucji poprzedzają wszelkie inne postanowienia: Godność człowieka jest nienaruszalna! Wyzwólcie się, by żyć odpowiedzialnie w wolności! Otwórzcie bramy Bogu!

   Nowy dom europejski, o którym mówimy, potrzebuje wolnego Berlina i wolnych Niemiec. Potrzebuje przede wszystkim powietrza do oddychania, otwartych okien, przez które będzie mógł wtargnąć duch pokoju i duch wolności. Dlatego również Europa potrzebuje ludzi umiejących otwierać bramy, to znaczy bronić wolności poprzez solidarność i odpowiedzialność. W tym celu nie tylko Niemcy, ale cała Europa potrzebuje nieodzownego wkładu chrześcijan.

   Wzywam wszystkich Berlińczyków i wszystkich Niemców, którym wdzięczny jestem za pokojową rewolucję ducha i za otwarcie tej Bramy Brandenburskiej: Nie gaście ducha! Zostawcie Bramę Brandenburską otwartą dla was i dla wszystkich ludzi! Zostawcie ją otwartą przez ducha miłości, przez ducha sprawiedliwości i pokoju! Zostawcie bramę otwartą przez otwarcie swoich serc! Nie ma wolności bez miłości.

   Człowiek jest powołany do wolności Wam wszystkim, którzy mnie teraz słuchacie, mówię: pełnia i doskonałość tej wolności ma jedno imię – Jezus Chrystus. On jest tym, który powiedział o sobie: «Ja jestem bramą». W Nim zostaje ludziom otwarty dostęp do pełni wolności i życia”9 .

   Papież Jan Paweł II był prawdziwym budowniczym mostów wolności we wschodniej i środkowej Europie.

■ ks. bp Stefan Cichy – wykład wygłoszony 8 października 2009 r.

Przypisy:
1 Por. Kalendarium życia Karola Wojtyły, oprac. Adam Boniecki MIC, Kraków 1983, s. 258f.
2 Por. Kalendarium życia Karola Wojtyły, s. 571
3 Zob. http://www.crostwitz.de/index.php?id=286&L=1.
4 Por. Kalendarium życia Karola Wojtyły, s. 653.
5 Zob. „L’Osservatore Romano”, wydanie polskie (1993) nr 12, s. 7-44.
6 Zob. „L’Osservatore Romano”, wydanie polskie (1994) nr 11, s. 17-25.
7 Zob. „L’Osservatore Romano”, wydanie polskie (1995) nr 7, s.15-19.
8 Zob. „L’Osservatore Romano”, wydanie polskie (2005) nr 10, s. 23-25.
9 Człowiek jest powołany do wolności. Ceremonia pożegnalna przed Bramą Brandenburską, „L’Osservatore Romano”, wydanie polskie (1996) nr 9, s. 30-31.

(c) 2006-2016 http://www.dlp90.pl