Opowieść prof. Nowaka

   Drugi tom „Dziejów Polski” prof. Andrzeja Nowaka to opasłe tomisko. Czy w dobie Internetu, kiedy każdy fakt i wydarzenie można w ciągu kilku sekund „wygooglować”, warto tracić czas na lekturę syntezy?

[image]
Siostry Urszulanki Unii Rzymskiej we Wrocławiu
Portret księcia śląskiego Henryka Pobożnego, który zginął w bitwie z Tatarami pod Legnicą.
Prof. Nowak opisując ją podkreśla, że była pierwszym na naszych ziemiach starciem w obronie chrześcijaństwa w Europie


   Dzieło nosi znamienny podtytuł „Od rozbicia do nowej Polski” i opisuje okres od 1202 do 1340 roku. Rozpoczyna się w momencie śmierci Mieszka III, a kończy wkroczeniem Kazimierza Wielkiego na Ruś, co rozpoczyna nowy etap budowania polskiej państwowości. Czytelnicy znający tom pierwszy w sposób naturalny powinni nabyć także kolejny, ale wydaje mi się, że jego pojawienie się jest także szansą dla tych, którzy dotąd z wielką syntezą prof. Andrzeja Nowaka się nie zapoznali. […]
   Jego "Dzieje" są nie tylko opowieścią o losach narodu polskiego, ale także opisaniem ich jako losów wspólnoty ludzi wierzących, dla których chrześcijaństwo było rdzeniem ich świata. Wydaje mi się, że od czasu prac Feliksa Konecznego nie było w polskiej historiografii dzieła z równą konsekwencją łączącego opowieść o Polsce z opisem wzrastania Kościoła na naszych ziemiach, wpisywania w ten proces postaci wielkich biskupów i świętych, zaznaczania roli instytucjonalnego Kościoła w życiu narodu. Kościół nie jest w tej opowieści bytem odmiennym, ale immanentną częścią polskiego toposu.

LUX EX SILESIA
   Warte odnotowania są także obszerne rozdziały tej pracy poświęcone roli Śląska w dziejach polskiej państwowości. Zarówno rozdział "Monarchia Henryków śląskich", jak i świetnie napisany rozdział o bitwie pod Legnicą pt. "Co nam mówi głowa Henryka Pobożnego" mają znaczenie w kontekście toczonych obecnie sporów o korzenie śląskiej tożsamości. Przypominają niby oczywiste, ale obecnie często kwestionowane przez domorosłych "regionalistów" fakty o związkach Śląska z Polską. Także czytelnikom z innych dzielnic uświadamia znaczenie, jakie ten region miał dla polskiej kultury i duchowości, ale także myśli państwowej. Nie tylko w tym rozdziale prof. Nowak odnosi się zarówno do faktów, jak i sposobów ich interpretacji. Pisząc o najeździe Mongołów w 1241 r. oraz o bitwie pod Legnicą, wspomina też opisaną przez Długosza obronę kościoła św. Andrzeja w Krakowie. Przypomina w tym kontekście, że broniony miał wtedy być cały tzw. Okół, czyli krakowskie podgrodzie, obejmujące teren, na którym stoi kościół pw. Świętych Piotra i Pawła. W jego podziemiach pochowany jest m.in. Sławomir Mrożek, prześmiewca różnych narodowych mitów, mistrz groteski. Nieopodal być może znajdują się groby obrońców kościoła św. Andrzeja. Profesor Nowak przypomina o tym w kontekście sporu historyków na temat tego, jaki charakter miał najazd Mongołów na Polskę. Czy było to pierwsze na naszej ziemi starcie dwóch cywilizacji, czy incydent bez większego znaczenia? Pyta, "czy narracji o roku 1241 ma patronować raczej duch opowieści Sławomira Mrożka, czy raczej Długosza”. Pytanie ważne w kontekście m.in. sporu o bitwę pod Legnicą. Czy była starciem znaczącym dla obrony chrześcijaństwa w Europie, czy przypadkową potyczką, w której zginął Henryk Pobożny, a legenda o jego śmierci została rozdęta do niebywałych rozmiarów. Nowak, analizując źródła, dowodzi, że to starcie miało ważny wymiar nie tylko polityczny czy gospodarczy, ale i cywilizacyjny. Piastowie stanęli, aby bronić dwóch rzeczy: krzyża i własnego domu. Ten zaś własny dom "okazywał się jednocześnie ścianą większego domu, całej łacińskiej wspólnoty Zachodu". Charakteryzując Henryka Brodatego, pisze o nim jako o najwybitniejszym władcy z okresu rozbicia dzielnicowego. „Rozmachem swoich politycznych poczynań sięgał od Tempelhofu do Kijowa, od rzymskiej kurii i cesarskiego dworu do puszcz pogańskich Prusów". (...) Był na pewno najlepszym gospodarzem w piastowskiej dynastii aż do ostatniego jej przedstawiciela na krakowskim tronie – Kazimierza Wielkiego".
[…]

■ Andrzej Grajewski – fragmenty artykułu, Gość Niedzielny, nr 4 z 24 stycznia 2016 r.

(c) 2006-2017 http://www.dlp90.pl