Grekokatolicy we Wrocławiu jako spadkobiercy pamięci o męczeńskiej śmierci Henryka Pobożnego

   Grekokatolicy znaleźli się na ziemiach północnej i zachodniej Polski w roku 1947, to jest po wysiedleniu ich w ramach tzw. akcji Wisła z rdzennych terenów leżących na południowo-wschodnich rubieżach powojennej Polski – od Łemkowszczyzny poprzez Podkarpacie aż pod Lublin. Pozbawieni własnych biskupów, którzy zostali uwięzieni i zamęczeni w rosyjskich łagrach a także bez swoich kapłanów, którzy mieli zakaz sprawowania nabożeństw w swoim obrządku, praktycznie do roku 1957 byli całkowicie pozbawieni opieki duszpasterskiej w swojej tradycji. Po śmierci Stalina władze komunistyczne zgodziły się na otwarcie około dwudziestu tzw. placówek duszpasterskich, przeważnie przy rzymskokatolickich parafiach, które nie posiadały jednakże statusu pełnoprawnych parafii. Wspólnoty te nie mogły budować własnych świątyń ani domów parafialnych. Nie miały też pełnoprawnych proboszczów, tylko tzw. duszpasterzy. Władze komunistyczne nie zgadzały się też na powołanie biskupa greckokatolickiego.
   Taki stan trwał do roku 1989, kiedy to na mocy ustawy z 17 maja o kościele katolickim w Rzeczypospolitej Polskiej, Kościół Greckokatolicki wreszcie uzyskał osobowość prawną i wszelkie prawa w państwie, podobnie jak Kościół Rzymskokatolicki. Odnowiona została wówczas dawna Diecezja Przemyska a jej teren rozszerzono na całą Polskę. Pierwszym Biskupem Przemyskim został ks. mitrat Jan Martyniak, absolwent Seminarium Duchownego we Wrocławiu. W roku 1996 Diecezja Przemyska została podzielona na dwie części, z których ustanowiono dwie greckokatolickie eparchie: Archieparchię Przemysko-Warszawską z siedzibą w Przemyślu oraz Eparchię Wrocławsko-Gdańską ze stolicą we Wrocławiu. Dotychczasowy Biskup Przemyski został podniesiony do godności Arcybiskupa i ustanowiony Metropolitą Przemysko-Warszawskim. Pierwszym Biskupem Wrocławsko-Gdańskim został mianowany ks. mitrat Teodor Majkowicz.

Dar Jana Pawła II
   We Wrocławiu nabożeństwa greckokatolickie sprawowane były od roku 1956 w kościele pw. Świętego Krzyża na Ostrowie Tumskim. Z chwilą przyjścia do Wrocławia obecnego Kardynała Henryka Gulbinowicza grekokatolicy osiedli na stałe w dolnym kościele Świętego Krzyża, który został im oddany na stałe do dyspozycji.
   W chwili utworzenia Diecezji Wrocławsko-Gdańskiej ze stolicą biskupią we Wrocławiu nie było tutaj nawet podstawowego zaplecza materialnego potrzebnego do istnienia struktur diecezjalnych. Jak już wspomniano parafia korzystała z udostępnionego dolnego kościoła Świętego Krzyża, proboszcz mieszkał w bloku, w „kawalerce”, gdzie też mieściła się kancelaria parafialna.
   Złożoną sytuację nowej greckokatolickiej eparchii bardzo dobrze rozumiał Wrocławski Arcybiskup Metropolita Henryk Kardynał Gulbinowicz. Dlatego też, z jego inicjatywy, na zakończenie Kongresu Eucharystycznego, który miał miejsce we Wrocławiu w 1997 r., Ojciec Święty Jan Paweł II przekazał grekokatolikom, jako Dar Kongresowy, kościół pw. św. Wincentego i św. Jakuba przy pl. Nankiera i ustanowił go kościołem katedralnym Eparchii Wrocławsko-Gdańskiej. Przekazanie ogromnego kościoła, wymagającego wielu remontów i nakładów finansowych, nie wzbudziło zachwytu biskupa Teodora Majkowicza, ale ostatecznie Dar Kongresowy został przyjęty i kościół został przepisany notarialnie jako własność eparchii.
   Eparchia Wrocławsko-Gdańska przejmując na własność wspomniany kościół pw. św. Wincentego i św. Jakuba na wrocławskim pl. Nankiera, przejęła nie tylko jego substancję materialną, ale również weszła niejako w posiadanie, stała się spadkobierczynią historii tej starodawnej świątyni i sama stała się jej częścią. Czujemy się też zobowiązani do kultywowania pamięci o zabitym pod Legnicą księciu Henryku, fundatorze naszego obecnego soboru.
   Na początku całą uwagę nowych właścicieli świątyni skupiały na sobie mury, dach, okna, które w wielu miejscach wymagały poważnych remontów i nakładów finansowych. Niekiedy nawet dosłownie przerażały swoim stanem technicznym, tak jak to było ze zrujnowaną, z zamurowanymi oknami, południową gotycką przybudówką do prezbiterium oraz szczególnie z zabytkową barokową Kaplicą Hochberga, pozostającą od czasów wojny w stanie ruiny, do której przejście, o wysokości 8 metrów, zamurowano po wojnie, by nie straszyć wiernych i by nie zaśmiecać gruzem z kaplicy reszty świątyni.

Miejsce pochówku i spoczynku Henryka Pobożnego (1241-1941)
   Jednakże powoli zaczęto odkrywać też drugą stronę, historyczną, naszej katedry, teraz gotyckiej cerkwi. Miejscem szczególnym są w niej pozostałości z pierwszej świątyni, zbudowanej w 1230. latach, właśnie przez księcia legnickiego Henryka Pobożnego, jako jej fundatora. Najbardziej widoczną pozostałością po tej świątyni jest romańska krypta pod obecnym ołtarzem. Prowadzą do niej schody zbudowane już po wojnie w lewej bocznej nawie kościoła, następnie korytarz idący prawie w poprzek całej świątyni, aby wąskim przejściem doprowadzić nas do miejsca pochówku Henryka Pobożnego po jego śmierci na Polach Legnickich w czasie bitwy z Mongołami w 1241 r. Tutaj, w dwunawowej krypcie spoczęło pozbawione głowy ciało księcia Henryka II Pobożnego.
   W roku 1234, książę Henryk, wraz ze swoją żoną Anną z Przemyślidów, ufundował kościół pw. św. Jakuba wraz z klasztorem dla zakonników franciszkańskich. Zbudowana w trzydziestych latach XIII w. świątynia była znacznie mniejsza od obecnej. Można było się o tym przekonać dzięki badaniom archeologicznym przeprowadzonym w kościele już po II wojnie światowej. Pozbawione głowy ciało Henryka Pobożnego spoczęło w krypcie pierwszej świątyni mieszczącej się pod jej prezbiterium, prawdopodobnie pomiędzy kolumnami.
   Już po najeździe tatarskim, w roku 1256, zakończono budowę nowego, znacznie większego prezbiterium. Rozbudowano też nawę kościoła. Pod koniec XIII w. kościół przeszedł jeszcze kolejną przebudowę. Tym razem powiększono korpus nawowy w kierunku zachodnim. W trakcie tych prac budowlanych krypta pozostawała w niezmienionej formie wraz z pochówkiem księcia fundatora. Kryptę zlikwidowano dopiero w trakcie przebudowy chóru zakonnego w XIV w. Wówczas zostało zawalone sklepienie krypty a sama krypta została zasypana. Została ona odnaleziona dopiero w czasie prac archeologicznych i remontowych prowadzonych po ostatniej wojnie światowej. Zdecydowano wówczas, aby kryptę zasklepić żelbetonowa płytą. Samą kryptę pozostawiono w stanie ruiny w jakiej znajduje się do ona do dnia dzisiejszego. Problemem jest podchodząca od strony Odry woda, przez co pomieszczenie jest podmokłe i zawilgocone.
   Wraz ze zlikwidowaniem krypty, w XIV w., w warsztacie Parlerów, wykonano nagrobek Henryka II, który stanął w prezbiterium kościoła. Tutaj też spoczęły przeniesione z krypty doczesne szczątki Księcia. Zachowaną do dziś płytę z postacią księcia Henryka Pobożnego możemy oglądać w lapidarium Muzeum Narodowego we Wrocławiu.
   Jak wspomniano wcześniej kościół został w roku 1997 podarowany przez Świętego Papieża Jana Pawła II grekokatolikom jako kościół katedralny – sobór, rok wcześniej ustanowionej Eparchii Wrocławsko-Gdańskiej.
   Pusta dziś krypta, będąca w stanie ruiny, jest odpowiednio zabezpieczona i od 2008 r. jest udostępniona wiernym oraz turystom do zwiedzania. Licznie odwiedzają ją wierni i często modlą się w intencji zabitego pod Legnicą księcia, zwłaszcza o jego rychłą beatyfikację.
   Pozostaje tajemnicą, czy wraz z księciem spoczęli w krypcie pod prezbiterium także inni rycerze polegli w bitwie pod Legnicą? Uczeni nie są jednomyślni w tej sprawie. Być może polegli w 1241 r. pod Legnicą towarzysze broni księcia Henryka Pobożnego zostali pochowani w bocznych nawach kościoła, bo sama krypta nie jest wielka – ma ponad 10 m długości. Bardziej prawdopodobna wydaje się wersja, według której znaczniejszych rycerzy pochowano na zewnątrz świątyni, po jej zachodniej stronie, to jest przy jej głównym wejściu. Gdy pod koniec XIII przedłużono i poszerzono główny korpus świątyni groby znalazły się wewnątrz powiększonego kościoła. W tej części świątyni, w czasie badań archeologicznych, znaleziono pochówki związane z funkcjonowaniem pierwszego kościoła. Być może pochówki zostały upamiętnione wspólnym epitafium w podłodze świątyni.
   Tajemnicą owiane są także ostateczne dzieje szczątków Henryka Pobożnego. Dziewiątego kwietnia 1941 r. w kościele pw. św. Wincentego i św. Jakuba obchodzono uroczyście 700-lecie bitwy pod Legnicą. Wówczas doczesne szczątki Henryka Pobożnego jeszcze prawdopodobnie znajdowały się w obecnym naszym wrocławskim soborze. Później były one zabrane z kościoła. Miały najpierw trafić na Wydział Antropologii Uniwersytetu Wrocławskiego a stamtąd na Uniwersytet do Berlina. Różne są teorie dotyczące przyczyn zabrania Henryka Pobożnego z Wrocławia do Berlina. Wspomina się o badaniu jego szczątków w celu wykazania jego ewentualnego aryjskiego pochodzenia, ale mówi się też o nieudanych zamiarach przeciągnięcia przez III Rzeszę na swoją stronę Polaków i włączenia ich do walki z sowietami, wykorzystując księcia Henryka Pobożnego jako szczególną postać walczącego z nawałą ze Wschodu rycerza. Dotychczasowe poszukiwania doczesnych szczątków księcia legnickiego Henryka Pobożnego nie przyniosły spodziewanych rezultatów. Brakuje katalogów artefaktów przechowywanych na Berlińskim Uniwersytecie. Być może relikwie Henryka Pobożnego zachowały się i nadal oczekują na odkrycie, podobnie jak to było z jego kryptą.

Pamięć grekokatolików o Henryku Pobożnym
   Jaki jest nasz, grekokatolików, stosunek do Henryka Pobożnego i jak zamierzamy uszanować jego pamięć w naszej obecnej katedrze?
   Książę Henryk Pobożny jest nam, grekokatolikom, Ukraińcom, bliski dlatego, że walczył on i zginął w bitwie z tą sama ordą tatarską, która rok wcześniej zdobyła, złupiła i zniszczyła Kijów, miasto stołeczne Rusi Kijowskiej. Po zniszczeniu w 1239 r. Czernihowa Mongołowie wyruszyli na Kijów, który liczył wówczas około 30-40 tys. mieszkańców. Wcześniej z miasta uciekły drużyny bojarskie skonfliktowanych ruskich książąt. Oblężenie Kijowa trwało od wiosny 1240 r. Miasto, zdobyte głównie dzięki machinom oblężniczym, które zniszczyły mury obronne, padło ostatecznie 6 grudnia 1240. Mieszkańców wyrżnięto. Orda zatrzymała się tutaj na zimę przed dalszą kampanią na Zachód Europy. Przez długie lata Kijów nie mógł podnieść się ze zniszczeń materialnych, ale też i z upadku cywilizacyjnego, który był następstwem najazdu tatarów. Tym samym Mongołom przeciwstawił się pod Legnicą Książę Henryk Pobożny. Bitwa była przegrana przez wojska chrześcijańskie, książę Henryk zginął, ale też Mongołowie nie poszli już dalej na Zachód Europy.
   Chcemy uczcić i uszanować Henryka Pobożnego jako walczącego z naszymi wspólnymi wrogami w obronie chrześcijaństwa. Chcemy, aby nasza wrocławska świątynia była miejscem wspólnej pamięci o postaci księcia Legnickiego Henryka II Pobożnego. W tym roku, w którym przypada 775. rocznica śmierci Henryka Pobożnego, odbędzie się w naszej katedrze w sobotę 11 czerwca wspólne nabożeństwo żałobne w jego intencji. Wszystkich już dzisiaj bardzo serdecznie zapraszam do wspólnej modlitwy. Chcielibyśmy również przywrócić stary zwyczaj corocznego sprawowania Liturgii, albo uroczystego nabożeństwa żałobnego w naszej katedrze w dzień śmierci księcia Henryka Pobożnego, to jest 9 kwietnia. Taki zwyczaj zapoczątkowali Franciszkanie, jak mówi o tym Biskup Legnicki Zbigniew Kiernikowski w liście z 28 września 2015 r. do biskupów w sprawie poparcia wniosku o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Henryka II Pobożnego.
   W Muzeum Narodowym we Wrocławiu znajduje się oryginalna, XIV-wieczna płyta nagrobna Henryka Pobożnego z kościoła pw. św. Wincentego i św. Jakuba. Raczej niemożliwym jest, aby oryginał nagrobka, którym muzeum szczyci się jako jednym z najcenniejszych swoich zabytków, powrócił do naszej świątyni. Rozważamy dlatego możliwość wykonania kopii nagrobnej tumby i umieszczenia jej w naszej katedrze. Mogłaby ona stanąć w końcu prawej nawy świątyni, gdzie kiedyś były chóry a pod nimi dwie kaplice. Obecnie, ze względów praktycznych (ikonostas i sołeja przed ikonostasem) nie jest możliwym postawienie nagrobka tam, gdzie stał on przed wojną, to znaczy na środku prezbiterium. Dlatego też rozważamy możliwość ustawienia nagrobka w przestrzeni, gdzie kiedyś znajdowała się jedna z kaplic. W tej sprawie przeprowadzone były też wstępne rozmowy z Władzami Wrocławia.
   Zamierzamy również wykorzystać zamurowane otwory okienne w północnej ścianie nawy głównej i prezbiterium soboru na wykonanie w nich fresków obrazujących historię świątyni oraz niektórych tematów teologicznych, związanych z obecną funkcją świątyni. Mamy już wstępną zgodę Pani Konserwator Zabytków i wstępną koncepcję ikonograficzną. Książę Henryk Pobożny będzie przedstawiony w jednej z nisz jako fundator naszej obecnej katedry, walczący z Mongołami pod Legnicą i pochowany w naszej świątyni. Chcemy również podkreślić, że walczył on z tą samą ordą tatarską, która rok wcześniej zniszczyła Kijów.
   Chcemy przywrócić w naszej świątyni pamięć o Księciu Legnickim, który zginął w walce z Mongołami pod Legnicą w 1241 r. Fresk oraz płyta nagrobna powinny przypominać tę postać każdemu, kto będzie odwiedzał naszą świątynie. Będzie to również zachętą do wspólnej modlitwy o beatyfikację Henryka Pobożnego.

Krypta Henryka Pobożnego – projekt odbudowy
   Osobną kwestię stanowi sprawa zachowania i udostępnienia wiernym i turystom resztek zachowanej krypty Henryka Pobożnego.
   Jak wspomniałem wcześniej zasypana w XIV w. krypta została ponownie odnaleziona dopiero po II wojnie światowej. Od ośmiu lat, dzięki pani Annie Malko, która oprowadza turystów po naszej świątyni, możliwe jest zejście do krypty, w której prawie osiem wieków temu był pochowany Henryk Pobożny. Krypta jest w stanie trwałej ruiny. W większości zachowały się oryginalne ściany boczne. Brak środkowej kolumnady oraz sklepienia, które w XX w. zastąpiono żelbetonową płytą. Posadzka w części przy wejściu jest wyłożona płytami chodnikowymi. Do krypty podchodzi woda.
   Jesteśmy świadomi, że posiadamy piastowskie mauzoleum, których we Wrocławiu nie ma wiele. Przymierzaliśmy się już do odbudowy tego szczególnego miejsca. W budowlanym archiwum z okresu powojennej odbudowy naszej świątyni znaleźliśmy nawet plany pełnej rekonstrukcji krypty Henryka Pobożnego. Krypta miała być przywrócona do pierwotnej formy, z dwoma nawami i środkową kolumnadą. Z rysunków wynika, że technicznie możliwe jest odtworzenie beczkowatych sklepień obydwu naw. Rysunki nie stanowią jednakże pełnego projektu odbudowy a jedynie są jedną z koncepcji możliwego przywrócenia dla Wrocławia dawnego mauzoleum Henryka II Pobożnego.
   W sprawie możliwej odbudowy krypty rozmawialiśmy też z Władzami Województwa Dolnośląskiego i Władzami Miasta Wrocławia. Podjęliśmy również działania w celu zebrania ekipy kompetentnych ludzi, którzy mogliby zaproponować koncepcję odbudowy krypty oraz całościowo zająć się opracowaniem pełnej dokumentacji, włącznie z kosztorysami i otrzymaniem pozwolenia na budowę. Taka ekipa miała pracować pod kierownictwem znanej i cenionej we Wrocławiu pani architekt Anny Morasiewicz.
   Przygotowana w marcu 2015 r. oferta Autorskiej Pracowni Architektury pani architekt Anny Morasiewicz obejmowała prace przedprojektowe, czyli rozpoznanie zachowanych reliktów architektonicznych w krypcie i w prowadzącym do niej korytarzu, inwentaryzację obydwu przestrzeni, oraz opracowanie ekspozycji, która miałaby powstać w korytarzu prowadzącym do krypty.
   Pracownia miała również zająć się przygotowaniem dokumentacji projektowej dotyczącej części architektonicznej i konstrukcyjnej, instalacji sanitarnych, włącznie z wentylacją i odwodnieniem krypty, oraz instalacji elektrycznej.
   Do zadań pani architekt Morasiewicz miało należeć także zaprojektowanie aranżacji wystawy i efektów multimedialnych i interaktywnych oraz ewentualnych hologramów. W zadanie wchodziło także przygotowanie projektu ekspozycji w korytarzu prowadzącym do krypty, aranżacja oświetlenia, projekt systemu informacji wizualnej oraz projekt oprawy multimedialnej, to znaczy instalacja świetlano-dźwiękowa. Pracownia miała też przygotować kosztorys na realizację całości projektu oraz gwarantować nadzór autorski nad realizacją odbudowy krypty i uruchomieniem wystawy.
   Koszt wykonania samej tylko opisanej wyżej dokumentacji został wyceniony na kwotę 83.394, 00 PLN.
   Nie zleciliśmy jednakże wykonania przedstawionej wyżej dokumentacji projektowej. Chcieliśmy najpierw rozeznać nasze możliwości zdobycia środków na samą dokumentację, ale przede wszystkim na koszty związane z realizacją projektu. Nie bardzo sensownym byłoby zamawianie drogiej dokumentacji nie mając później pieniędzy na przeprowadzenie remontu, którego koszty wyceniamy na 2-3 miliony złotych.
   Nie możemy oczekiwać poważnego dofinansowania projektu z funduszy Gminy Wrocław ponieważ od lat otrzymujemy od miasta pomoc finansową, najpierw na remont Kaplicy Hochberga, a następnie na remont ceglanej elewacji gotyckiego kościoła. Rozmawialiśmy również z Władzami Województwa na temat możliwości pozyskania potrzebnych środków z funduszy europejskich, jednakże zrozumieliśmy, że na tego typu inwestycje trudno będzie uzyskać dofinansowanie w rozdaniu 2016-2020. W tym roku też otrzymaliśmy o wiele niższe dofinansowanie remontu elewacji kościoła z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego jak w latach poprzednich, co nie nastraja optymistycznie na przyszłość. Tak więc przed nami jest realne zadanie do wykonania, ale brak środków uniemożliwia rozpoczęcie projektu, tak na etapie projektowania jak i w konsekwencji na poziomie rozpoczęcia konkretnych robót remontowo-konserwatorskich.

   Podsumowując. Jesteśmy świadomi, że z chwilą przejęcia własności kościoła pw. św. Jakuba i św. Wincentego we Wrocławiu, staliśmy się cząstka historii tej starożytnej świątyni i jednocześnie niesiemy za nią odpowiedzialność. Szczególnie odpowiedzialność tę odczuwamy w odniesieniu do osoby fundatora – księcia legnickiego Henryka Pobożnego, którego Diecezja Legnicka chce wynieść do chwały ołtarzy jako męczennika za wiarę chrześcijańską.
   Obecnie dajemy możliwość odwiedzania wiernym i turystom krypty, w której był pochowany w 1241 r. książę Henryk Pobożny.
   Zamierzamy zaznaczyć jego związek z naszą obecną katedrą poprzez wykonanie fresków oraz kopii XIV wiecznej płyty nagrobnej. Chcemy również odnowić tradycję modlitw w rocznicę jego śmierci.
   Chcielibyśmy również odnowić kryptę Henryka Pobożnego, jednakże bez zewnętrznego wsparcia finansowego nie jesteśmy w stanie tego uczynić.

[image]

■ bp Włodzimierz R. Juszczak – wykład wygłoszony podczas sesji naukowej z okazji 775. rocznicy Bitwy pod Legnicą zorganizowanej przez DLP ’90 w Legnicy i WSD w Legnicy (09.04.2016, aula WSD w Legnicy)

(c) 2006-2017 http://www.dlp90.pl