Islam i wolność religijna

Prawo do wolności religijnej
   Sobór Watykański II w Deklaracji o wolności religijnej „Dignitatis humanae” stwierdził: „iż osoba ludzka ma prawo do wolności religijnej. Tego zaś rodzaju wolność polega na tym, że wszyscy ludzie powinni być wolni od przymusu ze strony czy to poszczególnych ludzi, czy to zbiorowisk społecznych i jakiejkolwiek władzy ludzkiej, tak aby w sprawach religijnych nikogo nie przymuszano do działania wbrew jego sumieniu ani nie przeszkadzano mu w działaniu według swego sumienia prywatnym i publicznym, indywidualnym lub w łączności z innymi, byle w godziwym zakresie”.

[image]


   Godność osoby ludzkiej jest podstawą w nauce społecznej Kościoła. Kościół broni tej godności i troszczy się, aby wolność osoby ludzkiej była uznana i zagwarantowana przez władzę cywilną we wszystkich jej aspektach. Kościół nalega na to, ponieważ w przeszłości spotykał się z różnymi systemami politycznymi, które miały ideologię wrogo nastawioną wobec tej wolności i chciały ograniczać czy modelować wolność osoby według własnej ideologii.
   Cywilizacja zachodnia czy chrześcijańska powinna ciągle nalegać, by islam jako religia i cywilizacja mógł wprowadzić wewnątrz własnego światopoglądu pojęcie wolności religijnej jako jedno z podstawowych praw człowieka mówiące, że przy wyborze i wyznawaniu danej religii człowiek nie może być zmuszany, ma mieć wolność postępowania według własnego sumienia. Muzułmanie mają mieć zatem prawo zmiany religii bez żadnej kary cywilnej.
   Prawdziwa religia nie może bowiem mieć jako fundamentu przemocy, bo to jest nieludzkie, nieboskie. Bóg – prawdziwy Bóg – jest dawcą życia, miłosiernym i przebaczającym Ojcem, miłującym pokój. Warto przypominać o nauce soborowej, w tym o Deklaracji o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich „Nostra Aetate”: „Kościół katolicki nic nie odrzuca z tego, co w religiach owych prawdziwe jest i święte” i dalej: „Kościół odrzuca jako obcą Duchowi Chrystusowemu wszelką dyskryminację czy prześladowanie ze względu na rasę czy kolor skóry, na pochodzenie społeczne czy religię”.

Przemoc to brak rozumu i prawdy
   Z religią muzułmańską łączy się kilka problemów. Sygnalizuję trzy. Po pierwsze, istnieje problem jej interpretowania. Nie ma oficjalnego magisterium, więc każdy tłumaczy doktrynę w Koranie na swój sposób. Oprócz tego Koran trzeba czytać w oryginalnym języku arabskim, nie uznaje się innych tłumaczeń, ponieważ nie ma analogii bytu, która jest podstawą metafizyczną dla mówienia o relacji między Bogiem a człowiekiem. Więc, wszystko zależy od woli Bożej, która może być inna w innych czasach i krajach, nie ma stałej natury ludzkiej. Po drugie, mamy problem jedności religii z prawem i Państwem: władza religijna to władza polityczna. Trzeci problem: nie ma wolności religijnej, a szczególnie dla kobiet muzułmańskich. Problem wolności polega na tym, że Islam oznacza poddanie się Bogu bez żadnej wymówki, więc wyznawcy tej religii bardzo łatwo wpadają w fundamentalizm. Imam czy muezin nawołuje pięć razy dziennie do modlitwy. Może też nawoływać do świętej wojny. Jeżeli ktoś ma wątpliwości, niech poczyta osobiste doświadczenie nawróconego na chrześcijaństwo Irakijczyka, który pod pseudonimem Joseph Fadelle napisał książkę pt.: „Bez względu na cenę”.
   Prawdy nie narusza się siłą. Przemoc oznacza brak rozumu i brak prawdy. Cztery lata temu miałem okazję porozmawiać z księdzem, który przebywał w Jerozolimie przez miesiąc. Pytałem o relacje między muzułmanami i chrześcijanami. Odpowiedział mi dwoma wydarzeniami, które miały miejsce niedawno w tym wielkim mieście. Siedemnastoletnia dziewczyna, muzułmanka, spotyka się regularnie z grupą katolicką i decyduje z całą wolnością, że kiedy będzie miała osiemnaście lat poprosi o chrzest. Rozmawia z rodzicami o swojej decyzji, oni milczą. W tej samej nocy ojciec nożem poderżnął jej gardło.
   Druga historia. W jednym z katolickich klasztorów w Ziemi Świętej pracuje muzułmanin jako dozorca. Cieszy się ze strony zakonników bardzo dobrą opinią – pracowity, spokojny, dobry ojciec licznej rodziny. Pewnego dnia poprosił przełożonego o zwolnienie z pracy, ponieważ przybył imam, by głosić nauki, a ten człowiek bardzo chciał go posłuchać. Przełożony dał pozwolenie i następnego dnia, kiedy dozorca wrócił, zapytał go o czym mówił imam. Otrzymał następującą odpowiedź: – Imam mówił nam o dżihadzie, o świętej wojnie, ale niech ojciec będzie spokojny, ponieważ kiedy będzie ta wojna, ja osobiście zabiję wszystkich ojców, ale tak, aby nie odczuli żadnego bólu.
   W ostatnich miesiącach usłyszeliśmy, że Maroko z otwartym królem Mohamedem VI na czele, wykreśliło z prawa cywilnego własnego kraju karę śmierci dla tych, którzy nawracają się na inną religię. Są znaki wskazujące dobre kierunek, ale niestety bardzo rzadko znajduje się wśród świata islamu skłonność do dialogu. Bardzo aktualne są słowa papieża Benedykta mówiące o konieczności używania rozumu w sprawach wyznawanej religii, by fideizm – bardzo rozpowszechniony wśród muzułmanów – nie prowadził do uciekania się do przemocy w obronie własnej wiary, aż do przekształcenia tej obrony w działania terrorystyczne.
   Nie da się ukryć, że sporo wyznawców Islamu bardzo łatwo ucieka się do przemocy. Wielu prostych ludzi jest w rękach małych grup imamów-fanatyków. Bardzo łatwo jest manipulować nimi w imię Proroka, czy jakiegoś sunnity z Koranu.

Wolność pójścia własną drogą
   Czy w Koranie jest coś dobrego? Święty papież Jan Paweł II pocałował Koran jako znak szacunku dla każdego wyznawcy Proroka. Magistralna lekcja papieża Benedykta XVI na Uniwersytecie w Ratyzbonie (12 września 2006 r.) była również wezwaniem do roztropności wobec tej religii. Jeżeli religia potrzebuje przemocy, by ludzie w nią wierzyli, to oznacza, że jest nieracjonalna, a więc nie na miarę człowieka. Ludzie boją się tej religii, a dziesięć tysięcy Żydów, którzy wyjechali w roku 2014 z Francji w obawie przed mniejszością muzułmańską jest faktem potwierdzającym rzeczywistość.
   Niedawno czytałem ciekawą historię księdza Nur el Din. W ostatnim tygodniu sierpnia 2017 r. we włoskim mieście Rimini odbywało się spotkanie organizowane przez Comunione e Liberazione. Tam katolicki ksiądz dał świadectwo o swojej drodze do kapłaństwa – mając ojca muzułmanina i matkę chrześcijankę. Spokojny i uśmiechnięty kapłan nie mógł ukryć, że droga do powołania kapłańskiego była ciężka, że czuł ciężar krzyża.
   Ksiądz opowiadał, że rodzice dali mu wolność pójścia własną drogą, mimo iż jest on najstarszy z trojga rodzeństwa. Jego rodzice byli bardzo zakorzenieni w religii. We Włoszech w latach osiemdziesiątych było mało meczetów, z tego powodu religia chrześcijańska była dla tej rodziny bardziej dostępna. Nur el Din otrzymał katechezę chrześcijańską, ale żadnego sakramentu. Chodził do meczetu, ale islam oddychał w jego własnym domu. Jego ojciec wstawał codziennie przed świtem, by odmawiać swoje modlitwy, a jego matka przekazała mu wiarę mocną i prostą. Dzięki temu, małżeństwo trwało razem, ponieważ miłowali się i przeżywali swoją wiarę w sposób właściwy.
   Nur el Din dorastał w rodzinie, w której przed każdym posiłkiem modlili się do Jezusa z jednej strony i do Allaha z drugiej. Natomiast nigdy nie pomieszali religii: „Mój tata zawsze ukazywał mi różnicę między tymi dwiema religiami i ja uczyłem się od jednej i drugiej”. Po czasie dojrzewania poznał kapłana z Afryki, który nauczył go, że chrześcijaństwo nie jest religią przekazów i nakazów, ale żywą relacją z Chrystusem. To doprowadziło go do chrztu w 2002 r. i było początkiem jego drogi do kapłaństwa.
   „Kiedy mój ojciec dowiedział się, że chciałbym być kapłanem, bardzo się gniewał na mnie i dużo cierpiał. Nie odezwał się do mnie ani słowem przez sześć miesięcy. Kiedy przychodziłem do domu on zamykał się w swoim pokoju. Później dowiedziałem się, że modlił się do Boga, by On uzdrowił jego serce i zgasił jego gniew. Minęło trochę czasu i zaczęliśmy znowu rozmawiać, i to zrodziło bardzo piękną relację między nami. Mój ojciec był bardzo dobrą osobą, ale nie rozumiał niektórych aspektów naszej wiary, jak znaczenie celibatu czy Trójcy Świętej”.
   Po święceniach kapłańskich, jego ojciec chorował i umarł, ale: „zawsze był spokojny i szczęśliwy, aż do końca. Wierzył w istnienie Boga i w Raj. Jego pogrzeb był prawdziwym nabożeństwem modlitewnym, z jednej strony muzułmanie i z drugiej strony chrześcijanie odmawiający różaniec. Prostota i duch mojego ojca, pełnego miłosierdzia i pokoju, nauczyło mnie wiele rzeczy: zrozumiałem, że mój tata musiał przeżywać wielkie cierpienie, ale znosił to z powodu miłości”.

Modlitwa i dialog
   Ostatnio papież Franciszek dużo mówi o pokoju, o niebezpieczeństwie wojny. W kilku tweetach prosił nas wszystkich o szczególną modlitwę za tych, którzy rządzą państwami, np: „Wojna to zaprzeczenie wszelkiego prawa. Módlmy się za tych, na których spoczywa odpowiedzialność za uniknięcie wojny między narodami”. Jednym z problemów, który mamy to terroryzm ze strony fanatyków wyznania islamskiego. Trzeba dużo się modlić i prosić Pana Boga, by islam oczyścił się z tego wszystkiego co jest fanatyzmem, świętą wojną, brakiem poszanowania podstawowych praw człowieka.
   Religia Islamu wzrasta ponieważ chrześcijanie wycofują się. Pod wieloma względami cywilizacja muzułmańska jest bardziej chrześcijańska niż stara cywilizacja chrześcijańska, np. w świecie Islamu szanuje się życie poczęte, nie ma aborcji, rodzi się dużo dzieci, jest wielki szacunek dla osób starszych. Jasne jest dla mnie jako katolickiego księdza, że wielu chrześcijan straciło wiarę, przekonanie do życia według nauki Chrystusa. Potrzeba jest nowego nawrócenia do Boga ze strony katolików, prawosławnych, protestantów. Wszyscy wierzący w Chrystusa powinni się nawrócić do Boga Żywego, Dawcy Życia – wtedy świat uwierzy. Wszystko to, co dobre pochodzi od Chrystusa.
   Osobiście uważam, że prawda dla wszystkich ludzi – każdej rasy, czasu i kultury – leży po stronie Chrystusa. On jednak nie narzuca się. Szanuje każdego człowieka, puka do serca każdego prawdziwego muzułmanina. I wielu z tych z ponad miliarda wyznawców Mahometa ma dużo ludzkich wartości właściwie chrześcijańskich – jak te wymienione przed chwilą – których nie widać w naszej cywilizacji. Czy nie można powiedzieć, że w niektórych aspektach cywilizacja muzułmańska jest bardziej chrześcijańska od naszej? W których muzułmańskich krajach legalna jest aborcja, eutanazja lub związki homoseksualistów?
   W historii Kościoła katolickiego były momenty czy raczej wieki, gdy chrześcijanie, razem z hierarchią, nie potrafili zrozumieć słów Chrystusa do Piotra: „Schowaj miecz tam, gdzie jego miejsce, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną. Czy myślisz, że nie mógłbym poprosić mojego Ojca, aby natychmiast postawił przy Mnie więcej niż dwanaście oddziałów anielskich?” (Mt 26, 52-53). Tak, prawda broni się tylko siłą samej prawdy, a przemoc do niczego się nie nadaje w sprawach religii – ani nie przekonuje, ani nie pokonuje.
   W imię religii usprawiedliwiano wiele aktów nietolerancji, były dyskryminacje i prześladowania. 12 marca 2000 r. papież Jan Paweł II przeżywał w bazylice watykańskiej razem z najważniejszymi kardynałami kurii rzymskiej jubileusz przebaczenia. Z wielką miłością pocałował Jezusa Ukrzyżowanego, mówiąc przedtem: „Prosimy o przebaczenie z powodu podziałów wśród chrześcijan, prosimy o przebaczenie za uciekanie się do przemocy w obronie prawdy, za nieufną postawę i wrogie nastawienie w relacji z wyznawcami innych religii”.
   Wolność religijna jest gwarantem unikania przemocy przy wyznawaniu religii, zapobiega wojnie i terroryzmowi. Jasne jest, że wprowadzenie tego pojęcia do światopoglądu wyznawców islamu będzie trudne, szczególnie w krajach z większością muzułmanów, np. w Arabii Saudyjskiej. Natomiast zwróćmy uwagę na wspólnoty wyznawców islamu w Europie. Do tych ludzi trzeba się skierować przede wszystkim i rozmawiać z nimi, by uznali prawo do wolności religijnej jako wymóg ludzki i demokratyczny, należący do podstawy praw cywilizacji europejskiej. Dialog, dialog i dialog.

■ ks. Ignacy Soler – skrót wykładu wygłoszonego 21.09.2017 r. w Duszpasterstwie Ludzi Pracy ’90 (opracował – za zgodą autora wykładu – SAP).
Na portalu Katolickiej Agencji Informacyjnej (www.ekai.pl) można przeczytać kilka artykułów autora na temat islamu (13.03.2012, 20.01.2015, 08.04.2017 i 20.09.2017).

(c) 2006-2017 http://www.dlp90.pl