Św. Josemaría – człowiek wiary

   11 października 2012 zaczyna się rok wiary. Papież Benedykt XVI ogłosił rok wiary z okazji 50. rocznicy rozpoczęcia soboru Watykańskiego II i 20. rocznicy pojawienia się Katechizmu Kościoła Katolickiego. Wiadomo, że papież chce ożywiać wiarę ludu Bożego według nauki soborowej. Są dwie idee podstawowe: rok wiary powinien pomagać nam wszystkim – a szczególnie katolikom oddalonym od Kościoła – byśmy od nowa odkryli, że wiara chrześcijańska oznacza poznanie, miłowanie i naśladowanie konkretnego człowieka, Jezusa Chrystusa, który jest prawdziwym człowiekiem i Bogiem. Drugi aspekt: nasza wiara chrześcijańska jest piękna, radosna, pozytywna; warto ją rozpowszechniać w sposób przekonujący i z entuzjazmem.

Wiara radosną i oświecającą nowiną
   Założyciel Opus Dei, św. Josemaría Escrivá de Balaguer, jest na dzień dzisiejszy najbliższym nam świętym – w tym sensie, że w Kościele Katolickim nie mamy żadnego świętego kanonizowanego, który umarł po 1975 r. (rok śmierci św. Josemaríi). Chciałbym teraz spojrzeć na tego świętego, który jest tak blisko mnie, któremu jestem wdzięczny za nowe i pełne odkrycie mojego powołania chrześcijańskiego i mojego powołania do kapłaństwa. Chciałbym patrzeć na niego i odkrywać różne aspekty jego wiary.
   Ktoś, kto niedawno miał kryzys życiowy, zadał mi takie pytanie: dlaczego, kiedy byliśmy dziećmi, mieliśmy silną wiarę, bez cienia wątpliwości, a teraz, kiedy dorastamy, nasz rozum prowadzi nas do zamętu i zguby? Odpowiedź mogła brzmieć następująco: trzeba zachowywać dziecięcą wiarę, pogłębiając ją jak teologowie. „Wiara i rozum (fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy” (Jan Paweł II, Encyklika Fides et ratio, 1). Nasza wiara potrzebuje pokarmu, a trzeba ją karmić czytaniem Pisma Świętego, Magisterium Kościoła, pism i żywotów świętych.
   U św. Josemaríi wiara była radosną i oświecającą nowiną. Wiara to światło, możliwość poznania prawdy rozumem oświetlanym wiarą. Pierwsza rzecz, którą chciałbym podkreślić: założyciel Opus Dei ciągle uciekał się do rozumu, do teologii, by lepiej rozumieć wiarę, a żył wiarą, by lepiej rozumieć człowieka i świat. Credo ut intelligam (wierzę, by rozumieć) św. Augustyna było u niego ciągle obecne. Wierzę, bym zrozumiał siebie samego i cały świat. A więc pierwszy punkt: wiara to światło. „Niektórzy przechodzą przez życie jakby przejściem podziemnym i nie są w stanie ocenić wspaniałości, bezpieczności i ciepła, płynących od słońca wiary” (Josemaría, „Droga”, 575).
   Wiara działa przez miłość. Kiedy wielu ludzi zbliżało się do założyciela i w zaufaniu otwierało swoje serca, mówiąc o kłopotach, trudnościach, wielkich i małych dramatach życia codziennego i pytali o radę, często odpowiadał: „To kwestia wiary”. Wszystkie sprawy ludzkie mogą się rozwiązać, jeżeli człowiek ma wiarę, wiarę działającą przez miłość. „O gdybyśmy mieli wiarę!”, gdybyśmy mieli wiarę podobną do osób, które zbliżały się do Chrystusa, ile rzeczy zostałoby natychmiast załatwionych. O wiarę, jako o dar od Boga, trzeba prosić, codziennie trzeba o nią błagać tak, jak apostołowie: „Omnia possibilia sunt credenti – Wszystko jest możliwe dla tego, który wierzy. – To są słowa Chrystusowe. Co się dzieje, że nie mówisz z apostołami: adauge nobis Fidem – przymnóż nam wiary?!” (Josemaría, „Droga”, 588). Potrzeba wiary prowadzi do modlitwy, a potrzeba modlitwy do wiary. Jeżeli ktoś mówi do nas, że nie ma wiary lub że wątpi, powinniśmy udzielić mu następującej rady: spróbuj się modlić.

[image]

Wiarą należy żyć
    Wiara to życie, według tego światła trzeba postępować. „Wiary nie należy tylko głosić, lecz szczególnie wiarą należy żyć” (Josemaría, „Przyjaciele Boga”, 204). Życie wiarą to ciągłe dążenie do świętości. W dekrecie Stolicy Świętej, deklarującej cnoty heroiczne Josemaríi Escrivy, cytuje się punkt 291 z „Drogi”: „Twoim obowiązkiem jest dążenie do świętości. - Tak, także i twoim. - Jak można myśleć, że jest to zadanie wyłącznie kapłanów i zakonników? Do każdego, bez wyjątku, Pan powiedział: «Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski»”. A później dodaje się, że od początku jego służby duszpasterskiej w latach dwudziestych podejmował starania, by zgodnie z nauką soborową po prorocku przypomnieć wszystkim o powszechnym powołaniu ewangelicznym chrześcijan do świętości.
   Bł. Jan Paweł II w swoim liście apostolskim „Novo Millennio Ineunte” (31) zaproponował całemu Kościołowi program wiary połączony z programem świętości. W tym liście czytamy, że decyzja o świętości: „wyraża przekonanie, że skoro chrzest jest prawdziwym włączeniem w świętość Boga poprzez wszczepienie w Chrystusa i napełnienie Duchem Świętym, to sprzeczna z tym byłaby postawa człowieka pogodzonego z własną małością, zadowalającego się minimalistyczną etyką i powierzchowną religijnością. Zadać katechumenowi pytanie: «Czy chcesz przyjąć chrzest?» znaczy zapytać go zarazem: «Czy chcesz zostać świętym?». Znaczy postawić na jego drodze radykalizm Kazania na Górze: «Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski» (Mt 5, 48)”.
   A więc wiara chrześcijańska wzywa nas wszystkich do świętości, do utożsamienia się z Chrystusem. Chrystus stanowi centrum głoszonej przez nas wiary, centrum nowej ewangelizacji: „Roznieć swoją wiarę. - Chrystus nie jest postacią, która przeminęła. Nie jest wspomnieniem, które się gubi w historii. On żyje! Św. Paweł powiada: Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki!” (Josemaría, „Droga”, 584).

Jestem Chrystusem
   Chciałbym teraz powiedzieć coś osobistego. Byłem ze św. Josemaríą na kilku spotkaniach – w 1972, 1974 i 1975 roku – w Madrycie i w Rzymie. W maju 1974 r. spotkaliśmy się z nim w Akademiku Montalbán w Madrycie. Było tam nas około dwustu, wszyscy z Dzieła, w wieku studenckim – byłem wtedy na drugim roku matematyki na Uniwersytecie Complutense. Spotkanie było normalną rozmową rodzinną i trwało około godziny. Rozmowa była żywa, zadaliśmy mu wiele pytań, a on odpowiadał szybko, z poczuciem humoru, z iskrą życia. A wtedy, w trakcie rozmowy, zamilkł, zrobił przerwę, patrząc na nas w ciszy; patrzył na mnie i na każdego z nas, trwało to może minutę czy dwie, a później dodał: - Czy wiecie dlaczego tak bardzo was kocham? Bo widzę w każdym z was młodego Chrystusa. Pamiętam, że słowa były w taki sposób wypowiedziane, tak prawdziwe, że odkryłem podstawową prawdą mojego życia: jestem Chrystusem! Czułem namacalnie godność chrześcijanina, godność dziecka Bożego, a to stało się dzięki przykładowi i nauce założyciela Dzieła. Myślę, że na tym polega siła wiary świętych – potrafią prowadzić wielu ludzi do Chrystusa. Poznaj, o Chrześcijaninie, Twoją godność!
   Wszyscy wiemy, przez jaki chaos przeszedł Kościół Katolicki po soborze, przede wszystkim przez źle interpretowaną naukę soborową. Sługa Boży Paweł VI chciał by 1967 rok był rokiem wiary. Św. Josemaría często stwierdzał, że po soborze wiara chrześcijańska nie zmienia się. Często powtarzał, że powinniśmy trwać mocni w wierze – fortes in FIDE. „Aby utrzymać swoje dzieci silne w wierze oraz wybawić je z królującego wówczas zamętu doktrynalnego, wysłał do nich obszerny list, z datą 19 marca 1967 roku. Oto pierwsze słowa tego listu „Fortes in fide”: „Takimi was widzę, córki i synowie moi najukochańsi, mocnymi w wierze, dającymi poprzez to Boże męstwo świadectwo waszej wiary we wszystkich środowiskach na świecie”. A trochę dalej: „Nikt nie będzie mógł zgodnie z prawdą powiedzieć – ponieważ ostrzegamy Was przed tym, aby współczesne otoczenie nie naruszyło waszej wiary – że jestem integrystą lub progresistą, że jestem reformatorem albo reakcjonistą. Każde z tych określeń byłoby niesprawiedliwe i fałszywe. Jestem kapłanem Jezusa Chrystusa, który kocha jasną doktrynę, wyrażoną za pomocą precyzyjnych określeń, których znaczenie jest dobrze znane, który czci i dziękuje Bogu za wszystkie wielkie kroki ludzkiej mądrości, ponieważ pozwalają nam – jeśli są w rzeczywistości naukowymi – zbliżyć się do Stwórcy” (Vázquez de Prada, „Założyciel Opus Dei”, t. III, s. 559-650).

W obliczu tajemnicy Eucharystii
   W sposób żywszy i gorętszy wyrażał swoją wiarę katolicką w obliczu tajemnicy Eucharystii. Kościół żyje dzięki Eucharystii, a każdy chrześcijanin również. „Kilka dni temu – powiedział św. Josemaría swoim duchowym synom na rodzinnym spotkaniu 19 marca 1972 r. w Rzymie – jedna z waszych sióstr opowiadała mi, że weszła do kaplicy z dwoma małymi dziećmi, i jedno z nich zadało to pytanie: co jest w tamtym pięknym pudełku? A ona odpowiedziała, że tam przebywa Dzieciątko Jezus, które chciało pozostać z nami, mimo że nie będzie go widać. Ona powiedziała na swój sposób słowa, którymi tak bardzo lubię się modlić: visus, tactu, gustus, in te fallitur... Tam wszystkiego brakuje: niczego się nie widzi, niczego się nie smakuje, niczego się nie dotyka... A mimo wszystko tam przebywa Pan Jezus! Wtedy to dziecko wyraziło się tak: przy każdym wejściu do kaplicy będę mówił, że bardzo Go kocham! Z taką sama prostotą, z którą teraz rozmawiam z wami, powiedziałem waszej siostrze: córko moja, to dziecko powiedziało to, co zawsze powtarzam kiedy wchodzę do kaplicy: Panie, bardzo Cię kocham! Później podziękuję Aniołom obecnym tam, które adorują i towarzyszą naszemu Panu. To jest kwestia miłości. Trzeba zbliżać się przez oczy miłości, przez słowa miłości, z prostotą zakochanego człowieka”.
   Św. Josemaría wierzył w Kościół i miłował go aż do oddania własnego życia, a gdyby miał tysiąc żyć, oddałby je również, za Kościół. Często powtarzał credo in unam, sanctam, catolicam et apostolicam Ecclesiam, a czasami dodawał – chociaż nigdy podczas liturgii – „wierzę mimo wszystko”. Kiedyś jakiś kardynał zapytał go, co chciał powiedzieć tymi słowami, i usłyszał następującą odpowiedź: mimo moich i eminencji grzechów. Lubił podkreślić, że nie wierzy z powodów księży, biskupów, kardynałów ani papieży, wierzy w Kościół z powodu Jezusa Chrystusa, który dał nam dobry przykład i dobrą doktrynę. Nasza wiara nie może się zachwiać z powodu grzechów ludzi Kościoła.
   Wiara według głosu soboru brzmi następująco: „Zadaniem bowiem Kościoła jest uobecniać i czynić niejako widzialnym Boga Ojca i Jego Syna wcielonego przez nieustanne odnawianie się i oczyszczanie pod kierunkiem Ducha Świętego. Osiąga się to przede wszystkim świadectwem żywej i dojrzałej wiary” (Konstytucja Apostolska „Gaudium est Spes”, 21). A św. Josemaría pisał kilka lat wcześniej: „Wiara jest cnotą nadprzyrodzoną, przygotowującą naszą inteligencję na przyjęcie prawdy objawionej, opowiedzeniem się za Chrystusem, dzięki któremu poznajemy odkupicielskie zamiary Trójcy Świętej” (Josemaría Escrivá, „Przyjaciele Boga”, 191).

Przylgnąć do Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelii
   Apostolstwo było rozumiane przez założyciela Dzieła jako miłowanie prawdy i wolności. Często powtarzał, że Ewangelii nie narzuca się siłą, ale proponuje się ją, by człowiek w sposób wolny mógł ją przyjąć. „Jezus Chrystus, jego Matka Najświętsza, Kościół, papież, dobro wszystkich dusz bez wyjątku, wolność osobista wszystkich ludzi, Dzieło. To są nasze miłości, które nas wypełniają, które nas absorbują, które nas zajmują. Należy usunąć z serca przeszkodę własnego ja, egoizmu, ponieważ praca jest ogromna” (Josemaría Escrivá, „Sam nas sam”, 110). „Jestem przyjacielem wolności, ponieważ jest to dar Boży, ponieważ jest to prawo osoby ludzkiej, ponieważ dzięki wolności osobistej i odpowiedzialności osobistej można by było uniknąć większości zbrodni świata” (Josemaría Escrivá, Sam nas sam, 170).
   Benedykt XVI powiedział (15 września 2012) podczas swojej ostatniej podróży apostolskiej do Libanu: „Wolność religijna ma wymiar społeczny i polityczny, niezbędny dla pokoju! Promuje ona służbę sprawom szlachetnym i na rzecz poszukiwania prawdy, której nie narzuca się przemocą, lecz «siłą samej prawdy» („Dignitatis humanae”, 1), tej Prawdy, która jest w Bogu. Przeżyta bowiem wiara niezmiennie prowadzi do miłości. Autentyczna wiara nie może prowadzić do śmierci”.
   Rok wiary: osobiste nawrócenie. „Żeby ułatwić działanie łaski Bożej w tych kolejnych nawróceniach, trzeba zachować młodość ducha, wzywać Pana, umieć słuchać, odkryć, co jest nie tak, prosić o przebaczenie” (Josemaría Escrivá, „To Chrystus przechodzi”, 57). A Papież Benedykt XVI mówił ostatnio (16 września 2012): „Ogłaszając Rok Wiary, który rozpocznie się 11 października, chciałem, aby każdy wierzący mógł na nowo podjąć drogę nawrócenia serca. Zachęcam was zatem gorąco do pogłębiania przez cały ten rok waszej refleksji nad wiarą, aby uczynić ją bardziej świadomą i aby umocnić wasze przylgnięcie do Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelii”.

[image]

■ ks. Ignacy Soler – przekazane przez autora fragmenty wykładu wygłoszonego w Duszpasterstwie Ludzi Pracy ’90 (27.09.2012)

(c) 2006-2017 http://www.dlp90.pl