Niedzielenko śladami Pobożnego w Legnicy

   Działające 20 lat Duszpasterstwo Ludzi Pracy '90 zaprosiło dyrektora Muzeum Miedzi Andrzeja Niedzielenko do poprowadzenia historycznego spaceru śladami Henryka Pobożnego.

   Duszpasterstwo Ludzi Pracy '90 na czele ze Stanisławem Andrzejem Potyczem zorganizowało spacer po Legnicy śladami księcia Henryka Pobożnego. Historię zielonej, czy też różanej komnaty, wieży św. Jadwigi, Kościoła Ewangelickiego Najświętszej Marii Panny oraz kościoła św. Jacka opowiadał Andrzej Niedzielenko, dyrektor legnickiego Muzeum Miedzi. - Zobaczymy miejsca w naszym mieście upamiętniające postać Pobożnego – mówi Niedzielenko. - Trudno zaplanować spacer podczas którego moglibyśmy zwiedzić wszystkie zakątki związane z osobą księcia. Skupimy się na tych o których zbyt często się nie mówi.

   Kilkunastu legniczan rozpoczęło wędrówkę od Zamku Piastowskiego. Dyrektor muzeum zaczął opowieść od narodzin Pobożnego. - Henryk Pobożny to trzeci syn z siedmiorga dzieci Henryka Brodatego i św. Jadwigi – przypomina przewodnik. - Data urodzenia księcia nie jest znana. - Historycy twierdzą, że urodził się pomiędzy 1196 a 1207 rokiem. - Zmarł w wieku 34 lub 45 lat. Bohaterska śmierć pod Legnicą połączyła go na zawsze z naszym miastem, pomimo że był księciem śląskim.

   Dyrektor muzeum opowiadał o wieży św. Jadwigi i jej funkcji obronnej przed wejściem na zamek. Dodał też, że w 1416 roku wieża została podwyższona. Jej pierwotna wysokość wynosiła 22-25 metrów (XIII wiek). Mury wieży wielokrotnie się paliły, ale udało im się przetrwać ciężką próbę czasu. Ostatni raz pożar wybuchł w 1945 roku. W czasach Pobożnego, obiekt podzielony był na kondygnacje, a do środka wchodziło się z zewnątrz. W wieży trzymano zapasy żywności w razie oblężenia. Była ona także świetnym budynkiem obronnym ze względu na 2,5 m szerokość murów. Głęboko w dole znajdował się loch, gdzie przebywali więźniowie, których najczęściej czekała tam już tylko śmierć. Pod lochem wybudowano tzw. podpiwniczenie, pomieszczenie fundamentalne podtrzymujące wieżę, które wykonane zostało z bazaltu.

   W wieży spacerowicze zobaczyli słynną komnatę św. Jadwigi, która nazywana jest zieloną lub różaną. - Jadwiga najchętniej przebywała w tym pomieszczeniu, tu modliła się – dodaje Andrzej Niedzielenko. - W komnacie powieszony został jej portret oraz postawiono lampę, która podobno zawsze się świeciła, a jej światło było widoczne z każdego miejsca w mieście. Mury komnaty przyozdobione są ciekawymi freskami, które kształtem i kolorem przypominają altanę ogrodową. - Freski w ówczesnym świecie były bardzo modne, ale musiały przekazywać określoną treść – kontynuuje dyrektor legnickiego muzeum. - Jest to ciekawa dekoracja, która po renowacji wieży będzie dużo bardziej widoczna. We freskach została zapisana historia kilku bohaterów z czasów starożytnych (Hektora, Juliusza Cezara i Aleksandra Wielkiego), starotestamentowych (Dawida, Jozuego) i chrześcijańskich (Karola Wielkiego, króla Artura). Postacie są podpisane, ale ze względu na duże zniszczenia, nie można rozczytać napisów.

   Niedzielenko przypomniał, że przydomek „pobożny” funkcjonuje od XVI wieku. Kronikarze nazywali także księcia Henryka: młodszym, poległym w walce z poganami czy bohaterskim.

   Dyrektor muzeum zaprosił legniczan do kaplicy zamkowej, gdzie najprawdopodobniej dzień przed bitwą pod Legnicą książę Henryk Pobożny modlił się o jej pomyślny wynik. Kaplicę wybudowano na wale ziemno – drewnianym, dlatego jej konstrukcja nie była tak trwała jak np. konstrukcja wieży.
Okazuje się, że mamy jednak powód do dumy, bo legnicki zamek jest najstarszym w Polsce, który zachował się w tak dobrym stanie.

   Kolejnym etapem wędrówki był Kościół Mariacki, który stanowi kawał historii Legnicy. - Jest to kościół halowy z ciekawym prezbiterium do którego prowadzi 14 schodów – mówi Niedzielenko. - Kiedy Pobożny wychodził z kościoła spadł mu pod nogi kamień, co zostało uznane za złą wróżbę przed walką.
Kościół także spłonął, więc niewiele jest w nim rzeczy oryginalnych. W XIX wieku odbudowano go w stylu neogotyckim. Podniesiono także wieże. W XX wieku rozpoczęła się gruntowna przebudowa. Także podniesiono nawy boczne, zaprojektowano tzw. freski dywanowe i wykonano neogotycki ołtarz.

   Ostatnim punktem historycznego spaceru był kościół św. Jacka.

[image]
[image]
[image]
[image]

■ Monika Bożek - www.lca.pl, 15.10.2011 r.

(c) 2006-2017 http://www.dlp90.pl