Mistrza warto mieć

[…] Spotkanie z pisarzem Janem Grzegorczykiem, nazwane „Moje życie z Mistrzami”, było jednym z tych w Duszpasterstwie Ludzi Pracy ’90, podczas których gość nie koncentrował się na lokalnej historii bądź postaciach z nią związanych, lecz pokazywał wielkich Polaków.

   – Będę dziś mówił o ludziach, których nazywam swoimi mistrzami – Romanie Brandstaetterze, o. Janie Górze i ks. Janie Twardowskim. Ale w moim życiu jest tak, że każdy właściwie człowiek, który staje na mojej drodze i przynosi mi jakiś dar, jakąś umiejętność życia, której nie posiadam, staje się dla mnie źródłem. Moi mistrzowie są gigantami, a kocham ich za to, że niosą w sobie tyle ułomności i kalectwa. Bo, proszę państwa, każdy z nas ma w sobie olbrzyma i karzełka. Problem w tym, czy ktoś się do tego przyznaje, czy nie, czy ktoś to akceptuje, czy odrzuca. Moi mistrzowie w pewien sposób byli niepoważni i na pewno gdybyśmy dostawali na koniec życia świadectwo ze sprawowania, nie dostaliby piątki. Widziałem w życiu autorytety, które w konfrontacji bladły. Tę zasadę można rozszerzać: jest święty "między jednym a drugim grzechem"; jest miłosierny "między chwilami, w których oddaje się we władanie gniewu" – mówił prelegent.
   Jan Grzegorczyk skoncentrował się na pokazaniu słuchaczom mało znanych obliczy wspomnianych ludzi. U Brandstaettera odkrywał afirmację dla umiejętności zadziwienia i zastanowienia się nad swoim postępowaniem, u o. Góry pasję tworzenia dzieł dla Boga i ludzi, a u ks. Twardowskiego umiłowanie radosnego przeżywania relacji z Bogiem i drugim człowiekiem. – Wszystko, co przeżywał, prowadziło go do zdziwienia, a nie do rozpaczy. Podziwiam ludzi, którzy tak jak ks. Twardowski w cichości służą słabszym. Kiedyś napisałem "Niebo dla akrobaty". Opisałem tam ludzi, którzy stają się niebem dla człowieka słabego. Zawsze zajmowałem się kulawymi świętymi. Witrażami Pana Boga. Bo to są święci z odzysku. Moim najpiękniejszym świętym jest syn marnotrawny. To jest świętość w zasięgu ręki każdego – opowiadał Jan Grzegorczyk.
   Kolejne spotkanie Duszpasterstwa Ludzi Pracy ’90 odbędzie się 23 maja o godz. 18.00, a gościem będzie Stanisław Srokowski (pisarz – autor m.in. "Nienawiści", na kanwie której powstał film "Wołyń", poeta, dramaturg, publicysta), który wygłosi wykład "Życie wśród pisarzy, agentów i intryg".

■ Michał Orda – „Gość Niedzielny” nr 20 z 19 maja 2019 r.

(c) 2006-2018 http://www.dlp90.pl