Mały Watykan

Gościem 319. spotkania Duszpasterstwa Ludzi Pracy ’90 był ks. Leszek Mirek – kapłan Archidiecezji Krakowskiej, od 2007 r. dyrektor Centrum Formacyjno-Szkoleniowego „Księżówka” w Zakopanem*.

   Spotkanie rozpoczęła Msza św. odprawiona w intencji wprowadzenia w życie codzienne Polaków nauczania św. Jana Pawła II, po której ks. Mirek wygłosił wykład pt. „Święty Jan Paweł II w Księżówce i pod Giewontem“.

Czytaj całość »»

 

Rozmowa z księdzem Lesławem Mirkiem

   Słynna zakopiańska „Księżówka” liczy sobie ponad 160 lat. Dom wybudowany został w roku 1854 jako leśniczówka, która została nazwana „Adasiówką”. W roku 1910 dom został zakupiony przez Towarzystwo Domu Zdrowia dla Kapłanów Katolickich. Po drugiej wojnie światowej stał się własnością Konferencji Episkopatu Polski. Obecnie jest miejscem rekolekcji i wypoczynku dla duchowieństwa, katechetów a także dla pielgrzymów świeckich.
   „Księżówka” jest wyjątkowym domem modlitwy, miejscem uświęconym wieloma godzinami modlitwy i niezliczoną ilością Mszy Św. Jest to także miejsce naznaczone obecnością św. Jana Pawła II, „nasego Papieza” jak mówią tutejsi górale, którzy miłują świętego całym sercem. Niektórzy jeszcze żyjący mieli możność i przywilej poznania go osobiście podczas jego częstych pobytów w tym wyjątkowym miejscu u samego podnóża Tatr, w drodze do Kuźnic.
   Ksiądz dyrektor Lesław Mirek, kapłan archidiecezji krakowskiej jest gospodarzem „Księżówki” i zarządza tym domem rekolekcyjnym od lipca 2007 roku.


Czytaj całość »»

 

Zapis z czasu pobytu Ojca Świętego Jana Pawła II

Środa, 4 czerwca 1997
   Godz. 17.30. W obrębie „Księżówki” w Zakopanem panuje już pełne wyciszenie. Reporter radiowy informuje, że Jan Paweł II wszedł do kaplicy Jasnogórskiej. Tymczasem Dom, który zwykle służy jako miejsce rekolekcyjne i wypoczynkowe dla duchowieństwa, jest przygotowany, aby przez kilka dni pełnić funkcję rezydencji Głowy Kościoła. Dyrektor „Księżówki”, ksiądz Tomasz Boroń, mówi: Ten Dom na czas pobytu Ojca Świętego stanie się małym „Watykanem”. Będzie Jego Domem, Domem Ojca Świętego. Pogoda w ostatnich dniach przykra, ustępuje teraz miejsca słońcu. Ogród przed gmachem schludnie zadbany – jak zwykle – tym razem wzbogacony dyskretnie kwiatami żółtego i białego koloru. Przed krzyżem, stojącym pomiędzy świerkami, siostry Franciszkanki Rodziny Maryi pełniące opiekę nad „Księżówką”, położyły gliniany wazon z bukietem biało-czerwonych kwiatów. Ściany zewnętrzne budynku podkreślone zostały żółto-białą girlandą, zaczynającą się od mieszkania przeznaczonego dla Najdostojniejszego Gościa i biegnącą wzdłuż balkonu aż do części najstarszej budynku. Dom, który teraz nosi oficjalną nazwę „Dom Rekolekcyjny Konferencji Episkopatu Polski «Księżówka»”, posiada bogatą historię. Zatrzymywali się tu różni przybysze i goście, wśród nich bywał tu również wielokrotnie Kardynał Karol Wojtyła. Tym razem pojawia się tu jako Papież. Już samo stwierdzenie „Ojciec Święty będzie w «Księżówce», Ojciec Święty będzie w Zakopanem”, wzbudzało radość, jaką odczuwać mogą ludzie, których skala uczuciowa znana jest nie tylko w tym regionie. Radość prawdziwego uniesienia, wyciskająca z oczu łzy.

Czytaj całość »»

 

Życie wśród pisarzy, agentów i intryg

Wstęp
   Zabrałem się do pisania tej książki, nie znając jeszcze nazwisk agentów, którzy infiltrowali wrocławskie środowisko literackie ani ich kryptonimów. Dziś już w większości przypadków znam kryptonimy i nazwiska. Poznałem je z dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej (IPN). Kilku agentów okazało się moimi znajomymi, kolegami, a w trzech przypadkach wręcz przyjaciółmi. Ale nie o nazwiska chodzi. A o mechanizm werbowania i zbrodni donosicielstwa. Bo donosicielstwo jest zbrodnią moralną wobec własnej wspólnoty. I zdradą tej wspólnoty.
[image]

Czytaj całość »»

 

Mistrza warto mieć

[…] Spotkanie z pisarzem Janem Grzegorczykiem, nazwane „Moje życie z Mistrzami”, było jednym z tych w Duszpasterstwie Ludzi Pracy ’90, podczas których gość nie koncentrował się na lokalnej historii bądź postaciach z nią związanych, lecz pokazywał wielkich Polaków.

– Będę dziś mówił o ludziach, których nazywam swoimi mistrzami – Romanie Brandstaetterze, o. Janie Górze i ks. Janie Twardowskim. Ale w moim życiu jest tak, że każdy właściwie człowiek, który staje na mojej drodze i przynosi mi jakiś dar, jakąś umiejętność życia, której nie posiadam, staje się dla mnie źródłem. Moi mistrzowie są gigantami, a kocham ich za to, że niosą w sobie tyle ułomności i kalectwa.

Czytaj całość »»

« 1 2 3 4 5 6 7 8 »

(c) 2006-2018 http://www.dlp90.pl